reklama
wtorek, 23 sierpień 2016 06:06

23.VIII. Będą nowe testy i normy oceniające sprawność fizyczną żołnierzy 

Napisane przez R.Ch.
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

W resorcie obrony narodowej rozpoczęły się prace nad nowymi testami i normami oceniającymi  sprawność fizyczną żołnierzy zawodowych -  poinformował portal Barłomiej Misiewicz, rzecznik prasowy MON.

Następstwem zmiany norm będzie opracowanie nowego rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej w sprawie przeprowadzenia sprawdzianu sprawności fizycznej żołnierzy zawodowych.  Proces  legislacyjny trochę potrwa.  Inicjatywa wyszła z  Zarządu Planowania Użycia Sił Zbrojnych i Szkolenia P3/P7  Sztabu Generalnego WP.  Obecnie przygotowywany jest przez Departament Prawny projekt decyzji MON w sprawie powołania  zespołu autorskiego. Celem działania tego zespołu będzie opracowanie nowych testów i norm oceniających sprawność fizyczną. Będzie to podstawa  do nowelizacji rozporządzenia MON w sprawie przeprowadzenia sprawdzianu sprawności fizycznej żołnierzy zawodowych. 

Obecne  rozporządzenie MON pochodzi z  12 lutego 2010 r.  W ostatnich latach wymagania dotyczące sprawności fizycznej żołnierzy SZ RP były wielokrotnie modyfikowane, dlatego konieczny był tekst jednolity, który ukazał się w Dzienniku Ustaw z 2014, poz. 848. 

Na razie nie wiadomo w jakim kierunku pójdą zmiany. Obecne normy sprawności fizycznej zależą od płci (osobne są dla mężczyzn i kobiet), wieku oraz miejsca służby. 

Różne normy dla kobiet i mężczyzn

Na przykład żołnierz-mężczyzna, zajmujący stanowisko dowódcy, w wieku do 25 lat musi przebiec 3000 m w czasie 12 minut i 10 sekund, natomiast żołnierz-kobieta, zajmująca to samo stanowiska i będąca w tym samym wieku musi przebiec 1000 m w czasie 4 minut. W innej konkurencji, uginanie i prostowanie ramion w podporze leżąc przodem na ławeczce, różnica w normach dla mężczyzn i kobiet wynosi około 40 proc. 

Należy jednak pamiętać  o istotnych  różnicach biologicznych między obu płciami mające wpływ na budowanie zarówno tkanki mięśniowej, jak ogólnej sprawności fizycznej. To dlatego, na zawodach sportowych, kobiety rzucają lżejszą kulą lub młotem niż mężczyźni, a także biegają czy pływają wolniej. 

W połowie maja 2014 r. w Zegrzu odbyła się konferencja  pt. „Sprawność fizyczna żołnierzy w warunkach potrzeb  środowiska  działania Sił Zbrojnych RP w XXI wieku”.  Wtedy sformułowano pierwsze wnioski, które z pewnością posłużą do opracowania nowych testów i norm sprawności fizycznej żołnierzy.  

Istotną kwestią są różnice w poglądach na normy sprawnościowe  mężczyzn i kobiet.  Potwierdziła to sonda na portalu-mundurowym.pl, która wykazała, że za zrównaniem norm ze sprawności fizycznej kobiet i mężczyzn opowiedziało się 81 proc. na 884 głosujących. Być może dlatego, że większość  uczestników, to mężczyźni.  

Doświadczenia innych armii 

Nie ulega wątpliwości , że od sprawności fizycznej, czyli od płci, wieku, stanu zdrowia, umiejętności ruchowych, itp. zależy w dużym stopniu wartość i wydajność służby żołnierzy. Powinien on być  odpowiednio przygotowany do działania pod względem merytorycznym i fizycznym Tymczasem np.  ekwipunek indywidualny, składający się z kamizelki ochronnej, hełmu, broni, amunicja, plecaka i jego zawartości obejmującą rację żywnością,  który każdy żołnierz podczas zadań bojowych nosi waży od 30 do nawet 50 kilogramów. 

Są takie stanowiska, np. działonowego w wojskach lądowych, że żołnierz, dźwiga naboje ważące do 23 kg.   Na razie nie udało się usprawnić tej czynności.  I powiedzmy sobie szczerze, nie jest to robota dla kobiet, ale jeśli chcą i spełnią wymagania, to czemu nie. Wtedy nie ma znaczenia czy jesteś kobietą czy mężczyzną. 

Kilka lat temu władze Kanady zdecydowały się na obniżenie większości wymagań sprawnościowych w celu uatrakcyjnienia służby wojskowej dla kobiet. W rezultacie – jak informuje defence24.pl  - w jednostkach pancernych zaledwie 3 proc. załóg stanowią kobiety. Nie przełożyło się to na wzrost ich liczby w jednostkach bojowych – zaledwie 200 pań służy obecnie w oddziałach piechoty. Po prostu, kobiety wiedzą, gdzie służba jest dla nich lżejsza i bardziej odpowiednia. W armii kanadyjskiej służy ok. 15 proc. kobiet, a w polskiej – niespełna 4 proc. 

Pod koniec ubiegłego roku, Pentagon podjął decyzję o otwarciu dla pań tak elitarnych formacji jak Navy SEALs czy Delta Force, w sumie jest to ok. 20 tys. zł potencjalnych etatów w jednostkach specjalnych. Nic dziwnego, że operatorzy obawiają się możliwego obniżenia standardów i testów sprawnościowych towarzyszących selekcji kandydatów do jednostek specjalnych.

Nie będzie nagrody pieniężnej za „5” ze sprawdzianu fizycznego

Podczas wspomnianej konferencji w Zegrzu poruszono kilka istotnych zagadnień. W zakresie kształtowania kryteriów i norm oraz oceny sprawności fizycznej żołnierzy zwrócono uwagę m.in. na brak minimalnych wymagań zaliczenia poszczególnych ćwiczeń sprawdzianu. Ponadto system oceny w skali od 2 do 5 ogranicza możliwości sprawdzenia maksymalnych możliwości wysiłkowych żołnierzy.

Należy podkreślić, że  obecne uregulowania prawne dopuszczają możliwość nieprzystępowania do sprawdzianu sprawności fizycznej przez kilka kolejnych lat.  W trakcie dyskusji dostrzeżono także inne problemy.  Chodzi o niską świadomość dbałości przez żołnierzy o sprawność fizyczną i zdrowie, a także brak czynnika motywacyjnego.  - W chwili obecnej nie prowadzi się żadnych prac legislacyjnych, które umożliwiłyby wprowadzenie nagród pieniężnych za ocenę bardzo dobrą ze sprawdzianu sprawności fizycznej – zapewnił portal Batłomiej Misiewicz, rzecznik prasowy MON. 

Czy brak limitów awansowych zachęci do sprawdzianu?  

Kolejną kwestią do rozwiązania  jest zwiększająca  się liczba nieobecności podczas sprawdzianu fizycznego.  Z informacji przesłanych przez MON wynika, że do sprawdzianu w maju i czerwcu 2015 r.  ( nie ma  jeszcze aktualnych danych za 2016 r. – przyp. R.Ch.) przystąpiło  80.5 proc.  stanu osobowego, zaś rok wcześniej  - 88 proc.  Główną przyczyną nieobecności  w ubiegłym roku na sprawdzianie były:  zwolnienia lekarskie (9,2 proc. ), inne usprawiedliwione okoliczności ( 8,4 proc.)  oraz podróże służbowe (1,8 proc. stanu osobowego). W 2014 r. na L4 przebywało  7,5 proc. żołnierzy, którzy powinni zdawać egzamin, ponadto 3,5 proc. przedstawiło inne zaświadczenia a  0,9 proc. przebywało w podróży służbowej.   

Nieobecni będą mogli przystąpić  do egzaminu jesienią  br.  Zgodnie z decyzją nr 39 szefa MON z 3 marca 2016 r. w sprawie powołania Komisji Egzaminacyjnej Ministra Obrony Narodowej do przeprowadzenia sprawdzianu sprawności fizycznej żołnierzy zawodowych w 2016 r., w  Urzędzie MON termin wyznaczono na 5-21 września br. oraz 6 i 7 października br.  Z  kolei w dowództwach RSZ, ŻW, dowództwie Garnizonu Warszawa i uczelniach wojskowych - zgodnie z rozkazami dowódców. 

Termin sprawdzianu jednak powinien zakończyć się przed terminem zakończenia opiniowania tj. do 15 października. – poinformował Bartłomiej Misiewicz 

Należy pamiętać, że w tym roku, po raz pierwszy zniesiono limity awansowe w korpusie szeregowych zawodowych,  podoficerów i oficerów młodszych. Jednym z istotnych warunków awansu jest ocena co najmniej bardzo dobra z opiniowania, a bez „piątki” czy „czwórki” z WF na bardzo dobrą ocenę trudno jest liczyć.  Chociaż w wojsku wszystko jest możliwe. R.Ch.

Zdjęcie: archiwum 5pa ( kpt. Marcin Stajkowski )

Czytany 72502 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 23 sierpień 2016 10:31

Overall Rating (2)

2.5 out of 5 stars
Dodaj komentarz

Biorą udział w konwersacji

Pokaż poprzednie komentarze
  • szeregowy

    Ostatnia linijka tekstu " Chociaż w wojsku wszystko jest możliwe. R.Ch." i wszystko w temacie. Ubawiło mnie, to zdanie. WF-patologia, Mps-patologia, Szkolenie-patologia, Awanse szer.-patologia itd. itd.:p

  • pablo

    Prawda jest taka że mamy zapuszczone wojsko. Część siedzi za biurkami i tylko obrasta w tłuszcz. Aż żal patrzeć i mi osobiście jest wstyd za te monstra w mundurach! Kadra ma 2x w tygodniu zajęcia z wfu ale tak naprawdę to może co 10ty wychodzi i z tego korzysta. Są jednostki i to nie małe gdzie tzw. infrastruktura szkoleniowa jest praktycznie żadna (nie ma hal, basenów, boisk, bieżni itp). Drugą rzeczą jest kolesiostwo -tak byłoj jest i zapewne będzie! A co do norm dowódczych- wielka bzdura krzywdząca dców! Jak ma ona motywować podwładnych?

  • Michał

    Jak wprowadza reforme emerytalna to za zolnierzy wf beda zdawac drony hihi czas rzucic kwit zanim cos w nocy przeglosuja...

  • Michał

    do KLM na WKU mowili ze po 15 latach pojde na emeryture ....

  • Michał

    Glupia nalecialosc po Sikorskim placili za 5 a teraz nie placa a zaliczac wf i tak trzeba....PO tfu

  • olo

    Czego oczekujecie jak wojsko polega na siedzeniu za biurkiem i czytaniu steku bzdur na MILWANIE, 3/4 dziennego czasu to komputer.

  • WHY

    Czemu nie mogę zaliczać wytrzymałości w postaci pływania? Skandal! Mam problemy z kolanem i dobrze pływam ale czasu na cztery nie jestem w stanie wykręcić

  • emeryt

    dobrze niech sie biora za pasibrzuchów wojsko USA szczupłe a nasi brzuchate smiech

  • tomo6909

    Żadne zmiany nie będą miały wpływu na poziom sprawności fizycznej w naszym wojsku doputy dopuki żołnierzy chroni L-4 z WF. Odszedłem z wojska z pełną wysługą i do samego końca podchodziłem i zaliczałem egzaminy bez problemu , przy odrobinie chęci dla każdego kto chce na ocenę 4 można zdać bez problemu. W mojej JW znam masę przypadków gdzie znam i pamiętam panów od służby zasadniczej a dosłużyli się stopni sierż. i chor. ale nigdy nie splamili się zaliczeniami egzaminów z WF. WSTYD. Żadne zmiany i grożby zwolnień z armii za niezaliczony WF przez lata ich nie ruszyły. Szczytem było już to gdzie mój d-ca kompanii ścigał wojsko a sam nie potrafił podciągnąć się raz ani nie potrafił przebiegnąć choćby kilometra/ gość po kursie oficerskim przybyły z cywila - ŻENADA/.
    p/s
    W ostatnim czasie większość tych Gladiatorów znowu otrzymała awanse ponieważ nie blokował ich niezaliczony wf , moi koledzy którzy podchodzili do tematu sumiennie w oczach tych lawirantów po raz kolejny wyszli na idiotów.

  • Bogdan

    Nie przykładanie się do sprawdzianu z wf, czy w ręcz jego olewanie musi się po prostu nie opłacać. I nie koniecznie trzeba płacić za wyniki ale odsunięcie dwójarzy i trójkarzy w 100% od nagród w tym nagrody rocznej byłoby jak najbardziej wskazane, szczególnie mając na uwadze te śmieszne normy które nas obowiązują.