reklama
niedziela, 13 listopad 2016 20:33

14.XI. Zwolnienia i awanse w wojsku w 2017 r. 

Napisane przez Ch.
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W 2017  r.  resort obrony narodowej planuje zwolnić  5000-5500 żołnierzy zawodowych – poinformowała  Katarzyna Jakubowska, czasowo pełniąca obowiązki rzecznika prasowego MON. 

To  tyle, ile Departament Kadr  MON przewidział w tym roku. Ten plan jest  konsekwentnie realizowany. Z informacji przekazanych portalowi przez MON wynika, że po trzech kwartałach  br. z wojska odeszło 4.293 żołnierzy zawodowych, co stanowiło 78 proc. prognozy rocznej oraz  4,5 proc. stanów osobowych kadry zawodowej z 1 stycznia 2016 r.

Po III kw. br. odeszło 1792 szeregowych zawodowych

Największy  udział w tej statystyce, bo aż 42 proc. mają szeregowi zawodowi (1792 żołnierzy). Te dane mogą zaskakiwać w sytuacji, gdy w marcu 2016 r. weszła w życie  nowelizacja ustawy pragmatycznej, która zniosła  barierę 12 lat w służbie kontraktowej. 

Nowe przepisy nie zlikwidowały jednak służby kontraktowej, co oznacza, że po zakończeniu kontraktu, dowódcy jednostek wojskowych mogą z szeregowymi przedłużyć umowę na dalsze pełnienie służby, ale nie muszą. Ponadto część żołnierzy z tego korpusu sama doszła do wniosku, że armia to nie jest najlepszy sposób na życie i wypowiedziała stosunek służbowy. W rezultacie, rotacja kadrowa w korpusie szeregowych zawodowych, utrzymuje się niemal na tym samym poziomie jak przed nowelą ustawy pragmatycznej. Wniosek nasuwa jeden. Po co było wprowadzać w 2010 r. ograniczenia  dla szeregowych ( do 12 lat), jak coroczne opiniowanie i okresowe przedłużanie kontraktu stanowią skuteczne sito przesiewu kadrowego w wojsku. 

Spory odsiew wśród szeregowych powoduje, że można będzie ich zagospodarować jako cenna rezerwa mobilizacyjna. Ta nie jest bez znaczenia z uwagi na starzejące się rezerwy. Od ostatniego naboru do służby zasadniczej mija już siedem lat. Ponadto ich doświadczenie może być wykorzystane przy budowie Wojsk Obrony Terytorialnej. 

Odejścia i awanse podoficerów 

Po trzech kwartałach z armią pożegnało się 1 454 podoficerów, co stanowi jedną trzecią rozstań z wojskiem.  I taka jest mniej  procentowa struktura liczebności tego korpusu w siłach zbrojnych ( 34 proc.). Niektórzy podoficerowie w okresie wypowiedzenia otrzymali awans z okazji Święta Wojska Polskiego czy też Narodowego Święta Niepodległości. Takie możliwości stwarzały dwie decyzje szefa MON (nr 155 z 16.05 i nr 287 z 28.09.2016 ) znoszące limity awansowe oraz wytyczne Departamentu Kadr MON z 28 czerwca br. W tych wytycznych  m.in. zalecono, aby przy awansach nie dyskryminować  żołnierzy, w stosunku do których  wydano decyzje personalne o zwolnieniu z zawodowej służby wojskowej lub wszczęto takie postępowanie, o ile „na dzień 15 sierpnia lub 11 listopada będzie on zajmował  stanowisko  służbowe”.   W sumie z możliwości awansu na wyższy stopień wojskowy skorzystało w tym roku ok. 14,5 tys. podoficerów, poza plutonowymi i młodszymi chorążymi.  

Sześciu nowych generałów, a odeszło 25 

- Po 9 miesiącach, z armią pożegnało się  1.047 oficerów, w tym 25 generałów – poinformowała Katarzyna Jakubowska, cz. p.o.  rzecznika prasowego MON. 

W tej grupie - jak donoszą media – co czwarty oficer  to pułkownik, co zważywszy na to, że stanowisk pułkownikowskich jest półtora tysiąca, nie powinno być zaskoczeniem. 

Tylko w trzecim kwartale mundur zdjęło niespełna 200 oficerów oraz 5 generałów. Na koniec ubiegłego roku w służbie czynnej było 87 generałów. Do 15 sierpnia włącznie  prezydent Andrzej Duda mianował jedynie sześciu oficerów na pierwszy stopień generalski (płk. Krzysztofa Króla, zastępcę Dowódcy Wielonarodowego Korpusu Północ-Wschód w Szczecinie, płk. Krzysztofa Kraszewskiego, dyrektora Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, płk. Andrzeja Kowalskiego, szefa Służby Wywiadu Wojskowego,  płk. Roberta Głąba,  dowódcę Garnizonu Warszawa, płk Wojciecha Marchwicę, szefa Zarządu Wojsk Aeromobilnych i Zmotoryzowanych w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych oraz  płk. Stanisława Żmudę, dyrektora Departamentu Wojskowej Służby Zdrowia – Szef Służby Zdrowia WP), nie licząc awansów na wyższy stopień generalski. W tej sytuacji łatwo wyliczyć, że w Siłach Zbrojnych RP pozostało jedynie 68 oficerów z lampasami.  

Należało się spodziewać, że kolejne awanse generalskie nastąpią z okazji Narodowego Dnia Niepodległości, ale prezydent RP mianował  tego dnia generałem, i to pośmiertnie,  jedynie płk. Ryszarda Kuklińskiego. 

Kolejne awanse generalskie , jak potwierdził szef prezydenckiego biura prasowego Marek Magierowski, są planowane z okazji … Dnia Podchorążego, czyli 29 listopada. Dlaczego tak późno? Według RMF RM,  prezydentowi nie do końca podobały się niektóre kandydatury oficerów, którzy mieliby uzyskać generalskie szlify, a których przedstawił szef MON. Podstawowe wątpliwości Andrzeja Dudy dotyczyły m.in. nieodbycia przez część wskazanych wojskowych, generalskich kursów. Ukończenie takiego kursu nie jest warunkiem tego, by zostać generałem, ale do tej pory nie zdarzyło się, by na ten stopień awansować kogoś bez takiego przeszkolenia.

Kiedy tożsamość stopnia i stanowiska? 

Ale szef BBN Paweł Soloch   zdementował te doniesienia, zapewniając PAP, że  „nominacje generalskie zostały przedyskutowane i uzgodnione”. Jest jeszcze jedna istotna sprawa. Po sierpniowych nominacjach generalskich, szef BBN podkreślał, że  „są krokiem w kierunku wprowadzenia tożsamości stopnia ze stanowiskiem, o co zabiega prezydent  RP.  Obecnie etatów generalskich jest w Wojsku Polskim ok. 120, a generałów, niespełna 70.  Rozwiązania są dwa: albo należy zmniejszyć liczbę stanowisk generalskich, albo awansować wszystkich, którzy zostali zatwierdzeni  na tych etatach. 

Kolejnym problemem do rozwiązania jest tożsamość stopnia i stanowiska w korpusie podoficerskim.  Od momentu wprowadzenia tej zasady minęło 12 lat, a do ideału jest daleko. Nie widać nawet pomysłu, jak to osiągnąć. 

Ostateczne rozwiązania dotyczące m.in. liczby stanowisk generalskich powinny być przyjęte po zmianach w systemie kierowania i dowodzenia wojskiem oraz zakończeniu przez MON Strategicznego Przegląd Obronnego, co ma nastąpić wiosną 2017 r. Rewolucji kadrowej nie będzie, ale nie dotyczy to stanowisk generalskich, łącznie z najwyższym czterogwiazdkowym i pułkownikowskich, których jest stanowczo za dużo, zwłaszcza w instytucjach centralnych MON.  Ch. 

Zdjęcie:  St. chor. sztab. Sławomir Tessar (16 PDZ) 

Czytany 31044 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 14 listopad 2016 08:25

Overall Rating (0)

0 out of 5 stars
Dodaj komentarz

Biorą udział w konwersacji

Pokaż poprzednie komentarze
  • joł

    Ja też jestem mł chor i to juz 16 lat i nic nie wskazuje ze będzie inaczej, to jest normalnie chore przepisy z tymi głupimi przepisami trzeba naprawić błąd i znieść te chore widełki.

  • ten któremu sprzyjał los

    Reforma gen. Jabłońskiego najbardziej skrzywdziła korpus chorążych. W jej wyniku średni szczebel osobowy Sił Zbrojnych zmarginalizowano w większości do roli ludzi do każdej roboty, bo przejęli pracę po szeregowych w JW gdzie ich nie było w etacie. Zlikwidowano klasy specjalistów wojskowych, zdobywanych przez długie lata służby (dobrze płatnych dodatków - klasa I i mistrzowska). Najgorsze co spotkało absolwentów 2 i 3 letnich SCH to zmiany przepisów które uniemożliwiały awanse na kolejne stopnie wojskowe. Większość z nich zaszeregowana została do grupy U7, bo tych było - jest najwięcej, awans wyżej wiązał się ze znalezieniem nowego etatu. Grupa U8 była jeszcze w zasięgu, wyższe U9 i U10 nie do osiągnięcia dla nieustosunkowanych żołnierzy. Po zmianie przepisów pod koniec 2013 r. wprowadzono tzw widełki i TU ZACZYNA SIĘ DRAMAT DLA ABSOLWENTÓW SCH na etatach U7, nie dość, że do awansu nie wystarcza już ukończona 2 ,3 LETNIA SZKOŁA CHORĄŻYCH, tylko bezwzględnie odbyty bodajże miesięczny kurs na chorążego, który zapewne "lepiej przygotuje do dalszej służby" tych szczęściarzy, którzy się na niego dostaną.

    Pytam więc SZANOWNE MON! Co macie zamiar zrobić z chor., st. chor. i st.chor szt. którzy zajmują stanowiska U7 i nie mogą być awansowani, bo w ich jednostkach nie ma wyższych stanowisk albo jest ich za mało. Po likwidacji stopni : mł. chor. szt., chor. szt. daliście tym ludziom awanse, ale Ci żołnierze nadal służą na stanowiskach młodszych chorążych. Gwiazdek na pagonach przybyło, uposażenie pozostało bez zmian. BARDZO SMUTNE I GORZKIE TO AWANSE TYCH LUDZI - NAJWYŻSZY CZAS ZROBIĆ Z TYM PORZĄDEK, bo niewielu ich jeszcze służy i wierzy w "DOBRA ZMIANĘ"
    Mnie się udało szczęśliwie przebrnąć przez to bagno i osiągnąłem przed emeryturą zamierzony cel.
    Pozdrawiam wszystkich absolwentów SCH.

  • Mario

    Te mł.chor. to ty niezły leser, nierób i ściemniacz jesteś skoro tak długo chodzisz mł.chor.

  • koko ss

    Jeszcze trochę to większość szeregowych odejdzie, zmiana ustawy 12 lat nic nie zmienila i nie zmieni, bo i tak mają możliwość wydymania szeregowego tak to trzeba nazwac po imieniu przełożeni kazdego szczebla kończąc na dowódcy brygady, bo po co szeregowemu emerytura nienależy się! Spocznij!!!

  • Mvl

    Mł.chor nigdy nie będzie chorążym.

  • Krzysiek

    Do Robert
    Zmień etat a wtedy poczujesz się jak Pan.

  • Eryk

    Jeżeli chodzi o chorążych dot. awansów to poprzednik napisał prawdę. Chorążowie chodzą ze stopniem 10 lat. Awansu nie dostaną, bo są na etatach chorążego. O ile by dostał stopień wyższy, to nie dostanie bo nie ma wyższej grupy U .MON powinien podwyższyć gruby i dać awanse dla wszystkich szczeblach chorażych. To nie jest prawda, że ktoś podpadł. Pewnie w sztabie to dla nich są widełki, ale na innych stanowiskach / dyżury, w magazynach / dla nich nie ma. Pan MINISTER powinien zrobić przegląd......i wyrównać awanse. Dawniej było - np. 3 lata chodził chorąży i dostawał z urzędu wyższy stopień, bo mu się należał. A teraz co to jest? Chorążowie są po szkołach chorążych , maja przygotowania do służby...i tak ich traktują.

  • Bondo

    Panowie możecie sobie pisać pojękiwać i tak nikt się nad wami nie użali ......... nie to U, płonne nadzieje nic się nie zmieni, dobra zmiana nie dla nas.

  • szeregowy

    mgr inż. szeregowy od 3 lat xD Właśnie rzuciłem kwity i porzucam wojsko. xD

  • Grzesiek

    Szer. 10 lat i co z tego wymogi coraz większe na kurs podoficerski moim zdanie 9 lat i kurs obligatoryjnie na kaprala. Kiedyś się awansowało normalnie i jakiś wszystko gralo...