reklama
poniedziałek, 19 czerwiec 2017 05:45

19.VI. Podoficer z korpusu szeregowych zawodowych czy z rezerwy? 

Napisane przez Wolin
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Czy nie jest to dziwna sytuacja, że osoba bez kompletnego doświadczenia, przeszkolenia z często minimalną wiedzą spędza w szkole podoficerskiej 6 tygodni, a szeregowy  ze stażem kilku lub kilkunastoletnim, musi szkolić się 10 razy dłużej? Na to proste, jak się wydaje pytanie, które pod koniec marca br. skierował poseł  Paweł Szramka ( Kukiz 15 ) do szefa MON, odpowiedź do tej pory nie nadeszła. 

Poseł Szramka z interpelacjach  i zapytaniach nękających resort obrony narodowej  jest dość upierdliwy i płodny zarazem.  Przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi służył w 4 Brodnickim  Pułku Chemicznym, w korpusie szeregowych zawodowych, więc problemy żołnierzy zna od podszewki.  A ci przychodzą do niego z różnymi ciekawymi sprawami.   

Tematów  nie ubywa, pomimo rozwiązania przez obecna ekipę rządząca najważniejszego dla tego korpusu problemu – zniesienia bariery 12 lat służby kontraktowej. Po roku i trzech miesiącach od wejścia w życie zmian w ustawie pragmatycznej, okazało się, że szeregowi zawodowi są najliczniejszą  grupą, która  ….żegna się z mundurem. Wystarczy porównać dane statystyczne z ubiegłego i poprzedniego roku. W 2016 r. z wojska odeszło – według danych  uzyskanych w MON – 2080 szeregowych, czyli 43 proc. wszystkich żołnierzy, którzy dobrowolnie lub z powodu nie odnowienia kontraktu zrezygnowali ze służby. Tymczasem w 2015 r. szeregowi stanowili ok. 42 proc.  żołnierzy, którzy pożegnali się w armią. 

W tej sytuacji  poseł Szramka w zapytaniu  nr 2344 skierowanym do MON zainteresował się długością podpisywanych kontraktów. Z odpowiedzi udzielonej przez Bartosza Kownackiego, wiceministra obrony narodowej wynika, że w resorcie ON  „nie zaobserwowano  sytuacji polegających na celowym podpisywaniu z żołnierzami służby kontraktowej jak najkrótszych kontraktów na pełnienie zawodowej służby wojskowej. Zaobserwowano natomiast odwrotną tendencję.  Według danych resortu obrony narodowej, od dnia wejścia w życie zmian znoszących limit pełnienia służby kontraktowej ( tj. od 24 marca 2016 r.) wzrosła liczba kontraktów zawieranych na okres 3 lat i dłuższych, natomiast zmalała liczba kontraktów zawieranych na jak najkrótszy okres, tj. od 2 lat . Nadał przeważają kontrakty dwuletnie ( było 55 proc. a jest 45 proc.) oraz trzyletnie (36 proc. wobec  42 proc. ). Zwiększyła się za to ilość kontraktów  6-letnich ( było 0,3 proc. a  jest 2,6  proc.). 

Wiceminister Kownacki zaprzeczył jakoby po wejściu w życie zmian w pragmatyce , znoszącej ograniczenie służby kontraktowej do 12 lat, pojawiły się  napięcia w  relacjach pomiędzy żołnierzami, a dowódcami jednostek wojskowych. Jego zdaniem, nie dostrzeżono takich sygnałów w meldunkach o nastrojach w jednostkach wojskowych Sił Zbrojnych RP. 

Przyznał też, że udzielenie odpowiedzi nie było sprawą prostą z uwagi  „na fakt bardzo dużej liczby jednostek wojskowych w Siłach Zbrojnych RP, do których trzeba było wystąpić o przygotowanie przedmiotowych danych”. Tym niemniej odpowiedzi udzielono po miesiącu  od zadania pytania. 

Tymczasem mija już prawie trzy miesiące i brakuje odpowiedzi na kolejne pytanie, które nurtuje posła z opozycyjnego ugrupowania.  Zapytanie  nr 2420 z 28 marca br. dotyczy kwalifikacji szeregowych do szkół podoficerskich. Jak zwraca uwagę poseł Szramka, jednym z kryteriów, które trzeba spełnić, ubiegając się o miejsce w szkole podoficerskiej, są minimum 3 lata w służbie.  Tak więc w tej chwili mamy w szkołach (bądź kandydują do nich) szeregowych ze stażem od 3 do ponad 12 lat. Szeregowi mający już często niemałe doświadczenie, również związane z wyjazdami na misje zagraniczne, muszą poświęcić 6 miesięcy na naukę. Za to ochotnik, który wybiera tę samą szkołę z rezerwy bądź w ramach szkolenia NSR, spędza tam 6-8 tygodni. Następnie wstępują oni do jednostek,  będąc już pełnoprawnymi podoficerami i dowodzą szeregowymi.

Należy przypomnieć, że 6 miesięczny kurs na pierwszy stopień podoficerski składa się z trzech części:

  • • I – ogólnej, realizowanej w szkole podoficerskiej (3 miesiące),
  • • II – specjalistycznej, prowadzonej w specjalistycznych centrach szkolenia (2,5 miesiąca),
  • • III – praktyk dowódczych w jednostkach wojskowych (2 tygodnie).

Cały cykl szkolenia obejmuje około 800 godzin szkoleniowych.

Z uwagi na fakt, że kurczą się zasoby osobowe rezerwistów , którzy odbyli zasadniczą służbę wojskową, nadterminową czy przygotowawczą, zasadniczym kryterium zakwalifikowania na kurs podoficerski jest  wiek (do 42 lat) oraz posiadanie  specjalności wojskowej  lub wykształcenia cywilnego bądź  kwalifikacji zbieżnych z korpusem osobowym, w którym kandydaci będą szkoleni w czasie kursu. 

Brak  odpowiedzi oznacza, że resort obrony narodowej bardzo poważnie  rozważa zmiany w systemie kształcenia rezerwistów lub zaczyna ….lekceważyć poselskie zapytania 

Wolin 

Zdjęcie: mł. chor. Piotr Kamiński (15 BZ)

 

Czytany 26928 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 19 czerwiec 2017 13:46

Overall Rating (0)

0 out of 5 stars
Dodaj komentarz

Biorą udział w konwersacji

Pokaż poprzednie komentarze
  • Już niedługo liczyć będę DDC

    1. Co do podoficerów po miesięcznym kursie gotowania czereśni na gazie to zgadza się że w większości to synowie i córki tzw. kadry.
    2. Meldunki o nastrojach- oszczedze sobie pisania a wam czytania, ściema na kółkach.
    3. Wyszkolenie naszej armii. Dla mnie żenada i to nie jest wina obecnie żądzącej opcji politycznej tylko to jest efekt zaniedbań od... najstarsi górale nie pamiętają już od kiedy to trwa...
    4. Jestem szer. i proszę nie mylić ze st. szer. Jestem ratownikiem medycznym po studiach wyższych po misji w Afganistanie i nie mam już siły i ochoty żeby udowadniać wyższym stopniem że nie jestem idiotą. Dlatego już niedługo zaczynam liczyć DDC.

  • takisobiektoś

    Kursy oficerskie dla miernot po "kiepskich studiach" ale za to z wielkimi znajomościami, NSR produkuje podoficerów, którzy potem bardzo szybko zajmują etaty podoficerów zawodowych choć ich wiedza z dziedziny wojskowości jest tak mało dostrzegalna jak igła od szpilki. To samo dzialo się w latach 2004-2011 gdzie szeregowy zawodowy potrzebował opinii na ocenę 5, a z kandydatem cywilnym przeprowadzało się tylko rozmowę kwalifikacyjną w WKU. Oczywiście większość elewów stanowili członkowie rodzin oficerów. W złym kierunku to wszystko zmierza...

  • kłejk

    wole pracować z podoficerami którzy przeszli z korpusu szeregowych do podoficerskich niż z podoficerami z nsr bo to jest nie praca tylko żenada oni na niczym sie nie znają ,

  • kłejk

    w latach 2004-2011 wysyłali na kursy podoficerskie z urzędu pracy

  • TWBolo

    Bolo takich jak ty tam potrzeba do robienia lodów jasniepanom i takich jak ty jest większość. Niestety wy żyjecie w ciągłym kłamstwie i prawda napewno was boli. Hejtować. Dziekuje:)

  • WETERAN

    misja powinna być priorytetem przy weryfikacji na szkołę podoficerską, argumentacja ze nie jest nie jest najemnikiem i nie jeżdzi na misje do mnie nie dociera ,wojsko polskie poprzez misje ma możliwość zweryfikowania żołnierza jak zachowuje się w warunkach typowo bojowych,bo żaden poligon tego nie oda co misja,a przede wszystkim sprawdzi delikwenta czy w ogóle skieruje się w rejon konfliktu,żeby się nie okazało że w razie agresji na nasz kraj większość tych podoficerów z,, łapanki ''stwierdzi ze może lepiej gary w Angli zmywać.Chyba że własnie oto chodzi obcej agenturze wpływu.

  • Rafał

    Bo wujek kazał, albo tata sierocie iść do wojska, szkoda gadać, jak baran po NSR ma dowodzić szeregowym z 11 letnim stażem, ja się pytam gdzie wszyscy byli jak była zetka. Aby do 15.

  • Szeregowy

    Nie wspomnę o egzaminach wstępnych których ludzie z cywila nie mają a żołnierze mają i to nikt nie wie w jakim celu skoro to szkoła podoficerska i tam powinno się uczyć na podoficera a nie wiedzieć wszystko przed szkołą.pozdrawiam wytrwałości

  • Szeregowy

    Nie wspomnę o egzaminach wstępnych których ludzie z cywila nie mają a żołnierze mają i to nikt nie wie w jakim celu skoro to szkoła podoficerska i tam powinno się uczyć na podoficera a nie wiedzieć wszystko przed szkołą.pozdrawiam wytrwałości

  • Szeregowy

    Nie wspomnę o egzaminach wstępnych których ludzie z cywila nie mają a żołnierze mają i to nikt nie wie w jakim celu skoro to szkoła podoficerska i tam powinno się uczyć na podoficera a nie wiedzieć wszystko przed szkołą.pozdrawiam wytrwałości