reklama
środa, 11 październik 2017 19:31

11.X. Minister Obrony Narodowej powinien pamiętać o Ju-87 Stuka

Napisane przez Krakauer
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Pan Minister Obrony Narodowej powinien pamiętać o Ju-87 Stuka, które udowodniły, że artyleria jest tylko jednym z elementów bitwy lądowo-powietrznej. Pan Minister Obrony Narodowej w jednym z wywiadów dla jednego z tygodników, miał sugerować, że musimy skoncentrować wysiłek zbrojeniowy na artylerii lufowej i rakietowej. Celem jest stworzenie własnego systemu antydostępowego – zapory ogniowej. Nie ma możliwości istnienia artylerii na polu walki, bez obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, zwalczania dronów oraz własnego lotnictwa. 

Sama idea wzmocnienia artylerii, zarówno lufowej jak i rakietowej jest jak najbardziej słuszna. Produkujemy oba typy uzbrojenia, w tym bardzo dobre wyrzutnie oparte konstrukcyjnie na BM-21 Grad, pod krajową nazwą WR-40 Langusta. Po modernizacji systemu kierowania ogniem oraz wdrożeniu nowych efektorów, możliwe jest osiągnięcie z kalibru 122 mm pocisku rakietowego zasięgu rzędu 70 do 100 km. To dwa i pół raza więcej, niż standardowe zasięgi maksymalne na około 20 km (decydują możliwości pocisków). To potężna broń, która udowodniła swoją przydatność chyba we wszystkich konfliktach świata. Ostrzał z „Gradów” w Donbasie, to jeden z najbardziej przerażających aspektów taktyki tamtej wojny. 

Produkujemy również artylerię lufową, w tym zakresie możliwości są rozbudowywane. Mamy w tym zakresie poważne możliwości, a artyleria lufowa wyposażona w odpowiednie kierowanie ogniem jak i pociski różnych typów, w tym programowalne – to bardzo skuteczny rodzaj uzbrojenia. Nie da się prowadzić wojny bez armat, to nie jest możliwe. 

Dobrze, że rząd planuje kupić artylerię rakietową dalekiego zasięgu – program „Homar”, którego efektory pozwolą na osiąganie rubieży 300 km. To daleki zasięg pozwalający na bardzo skuteczną walkę na duży dystans. Właśnie takiego uzbrojenia potrzeba bardzo dużo, im więcej tym lepiej. 

Mamy także moździerze, w tym automatyczne „Rak”, jak i ciekawy polski kaliber 98 mm. To broń, która powinna być masowa, a dla Wojsk Obrony Terytorialnej powinna stanowić podstawę wsparcia. Pociski moździerzowe są tanie i niesłychanie skuteczne. Jak dowodzą doświadczenia z Donbasu w obronie wykorzystanie dobrze okopanych i zamaskowanych moździerzy, może pozwolić na zdobycie przewagi taktycznej w pierwszej fazie odpierania ataku. Moździerz to również doskonała broń wsparcia, samobieżne „Raki”, to doskonała broń, której potrzebowaliśmy już od dawna. Warto pomyśleć o standaryzacji pocisków pozwalających na zwiększenie zasięgu tej broni.

Jednak artyleria, żeby mogła skutecznie działać MUSI MIEĆ ODPOWIEDNIE ROZPOZNANIE I KIEROWANIE OGNIEM. W dzisiejszych warunkach oznacza to odpowiednie radary pola walki jak i drony. W tym zakresie jeżeli chodzi o kierowanie ogniem mamy pewne możliwości, jednak jeżeli chodzi o rozpoznanie jest bardzo źle. Potrzebujemy więcej inwestycji w tym zakresie.

Artyleria w koncepcji bitwy lądowo-powietrznej, jest bardzo istotnym elementem systemu obrony, który jednak nie obroni się sam. Potencjalny przeciwnik posiada możliwości skutecznego rażenia taktyczną bronią jądrową na dystansie 500-800 km. Na tą chwilę nie jesteśmy w stanie przechwycić rakiet, którymi przeciwnik może nas atakować z głębi swojego terytorium, morza lub z nad morza. W zasadzie to w ogóle nie mamy obrony przeciwrakietowej, a obronę przeciwlotniczą to mamy taką na słowo honoru. Wszystko, co to możemy zwalczać drony. Bez osłony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, nie mamy co marzyć o 

Artyleria na polu walki jest zwalczana przez lotnictwo, o skuteczności takich działań przekonali się wszyscy, którzy walczyli z Niemcami w II Wojnie Światowej, a przynajmniej w jej początkowej fazie. Wspomniany samolot Ju-87 Stuka, bardzo skutecznie zwalczał cele punktowe. Dzięki automatowi do procesu nurkowania, był niezwykle skuteczny. Wojska niemieckie dzięki rozpoznaniu i trygonometrii, bardzo skutecznie wyznaczały obszar skąd jest prowadzony ogień artyleryjski, następnie w to miejsce leciały Stukasy. 

Dzisiaj będzie podobnie, przy czym lotnictwo ma rakiety i bomby kierowane, a dodatkowo są jeszcze pociski manewrujące, m.in. z wyjątkowo skuteczną amunicją kasetową. Dlatego inwestowanie w artylerię wszelkiego typu, musi być powiązane z inwestowaniem w środki zwalczania efektorów. Wiadomo, że nie da się pokryć całego zasobu ochroną przeciwlotniczą i przeciwrakietową, jednakże sam fakt świadomości, że przeciwnik posiada środki przeciwdziałania, powoduje że do póki nie będą wyeliminowane, nie można sobie pozwolić na wszystko z powietrza. 

Dlatego inwestujmy artylerię ile się da, tylko pamiętajmy że ona wymaga “otoczki”, pozwalającej jej na skuteczne działanie, jako realny środek powstrzymywania na polu walki. Sama w istocie jest bezbronna, a na pewno ślepa. Strzelanie na zasadzie oglądania wyników przez lornetki to już historia, chyba że to lornetka z cyfrowym przekazem sygnału w rękach przeszkolonego komandosa-kierującego ogniem w pośredniej/bezpośredniej styczności z przeciwnikiem. 

Krakauer ( obserwatorpolityczny.pl) >>>

Zdjęcie: Bundesarchiv_Bild_183-1987-1210-502,_Polen,_Stukas Ju 87 Bs over Poland, September/October 1939 By Bundesarchiv, Bild 183-1987-1210-502 / Hoffmann, Heinrich / CC-BY-SA 3.0, CC BY-SA 3.0 de, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=5424216

Czytany 1011 razy

Overall Rating (0)

0 out of 5 stars
Dodaj komentarz

Biorą udział w konwersacji

  • dostrasburga

    Niezwykle otrzeźwiający tekst. Zgadzam się - rozpoznanie i to dalekie to podstawa, bez tego w ogóle nie ma mowy o kierowaniu ogniem. Niech to otrzeźwi naszych decydentów. Kraby będą płonąć bez odpowiedniego rozpoznania i osłony w postaci wyrzutni dalekiego zasięgu...

  • oficer

    4-5 października w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych odbyła się odprawa rozliczeniowo - zadaniowa Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. W trakcie odprawy Dowódca spotkał się z podoficerami starszymi oraz poruszył również problematykę przechodzenia podoficerów starszych do korpusu oficerskiego i odejść ze służby i strat korpusu podoficerskiego z tym związanych. Planowane rozwiązania pozwolą zatrzymać podoficerów starszych w korpusie.

  • Henryk

    Cieszę się, że wreszcie ktoś pisze prawdę - tak jak jest i co jest ważne dla naszego wojska. Do tego że pisze na tak szanowanym powszechnie forum. Bardzo potrzebujemy takiej dyskusji i konkretnych wniosków. Mam nadzieję, że pan Minister to czyta...

  • Do oficer

    A co to za planowane zmiany?

  • OFICER

    Z TEGO CO SIĘ ORIENTUJĘ TO FINANSOWE
    pozdrawiam

  • ehhh

    Można też wykorzystać balony obserwacyjne w I WW się sprawdziły doskonale. Myślę że MON będzie stać na ten nowatorki dla WP wynalazek.