reklama
wtorek, 05 grudzień 2017 07:05

5. XII Modernizacja czołgów T-72 i BWP?

Napisane przez Krakauer
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Modernizacja czołgów T-72 to poważne wyzwanie dla naszego wojska, Ministerstw Obrony narodowej i tych zakładów przemysłowych, które potencjalnie mogłyby wziąć w tym udział. Ministerstwo Obrony Narodowej ma świadomość, że przez kolejne 10 lat, nie kupimy nowego czołgu, nie będzie nas na to stać. Mamy około 500 T-72 i około 232 wersji zmodernizowanej do standardu PT-91.

Wcześniej była mowa o Wozie Wsparcia Bezpośredniego – Anders, tj. lekkiego prawie czołgu z armatą 120 mm i nowoczesnym systemem kierowania ogniem. Koncepcję uśmiercono po wielu latach nakładów i skonstruowaniu jeżdżącego prototypu.

Wedle założeń Strategicznego Przeglądu Obronnego w latach 2020-2023 ma powstać nowa dywizja. Ma składać się z nowo formowanych brygad. Jak na tą chwile nie ma do niej czołgów. Nie ma do niej również BWP, chyba że wyprodukujemy więcej Rosomaków. Na dzień dzisiejszy, nie wiadomo z czego ona ma być sformowana. Jest co prawda nieco czołgów wycofanych ze służby i magazynowanych, ale ich stan techniczny wymusza remont kapitalny. Ten z kolei jest bardzo drogi, praktycznie oznacza konieczność poniesienia kosztów zbliżonych do kosztów zakupu prawie nowego czołgu.

Niestety w praktyce straciliśmy zdolności produkowania czołgów rodziny T-72. Można tylko mieć nadzieję, że przy pewnych nakładach finansowych udałoby się, te możliwości odbudować. Przy czym na ile byłoby to opłacalne, to już osobna kwestia. Politycy pod naciskiem niektórych związków zawodowych z niektórych zakładów produkcyjnych przez długie lata bronili wojska przed pozyskaniem jeszcze większej ilości używanych Leopardów. W konsekwencji doskonałe czołgi z Holandii i Niemiec kupiły inne kraje. Polska miała produkować swoje PT=91 w kolejnych wersjach modernizacyjnych, niestety skończyło się na blamażu. Nie byliśmy w stanie nawet wywiązać się z kontraktu na Wozy Zabezpieczenia Technicznego do Indii.

Polski przemysł w oparciu o kooperację z partnerami ukraińskimi i słowackimi opracował bardzo ciekawe koncepcje modernizacyjnego tego typu czołgu. Pozwalające na zwiększenie jego możliwości na polu walki, przynajmniej do poziomu względnie pozwalającego na nawiązanie starcia z innymi czołgami podstawowymi przeciwnika. Jest oczywistością, że czołgi nie zawsze walczą z czołgami, ale na to muszą być przygotowane. Tutaj decyduje siła ognia w powiązaniu z szybkością i dokładnością identyfikacji celów. Pod tym względem można zrobić bardzo wiele w każdym czołgu – wymieniając amunicję na nowoczesną i System Kierowania Ogniem na taki, który korzysta z najnowszych rozwiązań i np. pozwala na sieciocentryczne przekazywanie informacji pomiędzy różnymi komponentami systemu na polu walki. To jest żadna filozofia, tylko duży koszt. Amunicja APFSDS-T kalibru 125 mm w zasadzie nadaje się już tylko do zwalczania KTO i BWP. Amunicja do Leopardów również wymaga odświeżenia, jak i przerobienia tych elementów wewnątrz czołgu, które nie pozwalają na wykorzystywanie najnowszych zachodnich pocisków (są dłuższe).

Dzisiaj wysyłanie czołgu w bój bez dobrej termowizji lub dobrej jakości maskowania, jeżeli produkuje je własny przemysł to po prostu głupota. Niestety my przez wszystkie lata wolnej Polski nie modernizowaliśmy czołgów, poza częścią doprowadzoną do standardu PT-91 i niewielką partią chyba 93 wyprodukowanych nowych.

Od strony logistycznej najlepiej jest mieć jeden typ czołgu podstawowego. My mamy 2 typy i 4 wersje. Mamy T-72M1, PT 91 oraz Leopard 2 A4 o 2 A5. Niestety nie kupiliśmy wersji A6 ze wspomnianych powyżej powodów. Czołgów jest mało, powinny one mieć systemy samoobrony, pozwalające na zwalczanie efektorów. Załogi, jeżeli nie stać nas na prawdziwe termowizory powinny mieć chociaż lornetki termowizyjne. Dzięki nim przynajmniej będą miały szansę dostrzec niebezpieczeństwo.

Dobrze, że wzięto się za temat modernizacji czołgów rodziny T-72, jednak nie wiadomo na tą chwilę – na ile to będzie opłacalne, a na ile to już musi być koniecznością. Skandalem jest fakt, że przez te wszystkie lata nie przeprowadzono żadnej poważniejszej modernizacji. Dzisiaj prawdopodobnie dla wielu z tych wozów jest już za późno, tak jak i dla naszego przemysłu jest za późno.

Jednak przeprowadzenie tzw. modernizacji płytkiej jest wskazane, żebyśmy w okresie przejściowym do pozyskania nowego czołgu, mogli przynajmniej zapewnić naszym Żołnierzom minimalny standard na polu walki.

Musimy mieć świadomość, że Polska jest idealnym terenem do działań dużych pancernych związków taktycznych. Cieki wodne nie stanowią jakichś poważnych przeszkód inżynieryjnych. Forsowały je wszystkie armie. W lesie też się nie ukryjemy, w dobie termowizji jest to bardzo trudne. Jeżeli chcemy tutaj trwać, musimy mieć silną armię, a jej trzonem muszą być Wojska Lądowe. Dla tych podstawowym uzbrojeniem – must have jest czołg i towarzyszący mu Bojowy Wóz Piechoty. Skoro już poruszyliśmy ten drażliwy temat, trzeba się na poważnie zapytać, czy decydujący o sprzęcie dla naszej armii zatrzymali się w latach 70-tych? Wówczas, to co mamy było naprawdę nowoczesnym i zaawansowanym, wręcz przodującym technicznie wozem bojowym. Dzisiaj, ponieważ to naprawdę była doskonała konstrukcja to jest nadal konstrukcja z pewnym potencjałem, jednak NIE W WOJSKACH KTÓRE MAJĄ IŚĆ NA PIERWSZĄ LINIĘ! Wysyłanie ludzi do boju w BWP 1 dzisiaj to zbrodnia. Po prostu zbrodnia! Zwłaszcza jak uświadomimy sobie to, czym dysponuje potencjalny przeciwnik, zdolny praktycznie wszystkim zniszczyć ten pojazd z większej odległości, niż on w ogóle zauważy pojazd wroga. Piszemy o warunkach dziennych, w nocy walka w BWP to prosty sposób na samobójstwo. To brutalne słowa, ale prawdziwe.

Biorąc pod uwagę czynnik czasu i ograniczone środki finansowe, nasze jednostki pancerne i zmechanizowane potrzebują wsparcia nowoczesnymi niszczycielami czołgów wyposażonymi w najlepsze jakie tylko da się kupić pociski przeciwpancerne. Pisaliśmy o tym już kilka artykułów. Takie wsparcie na poziomie pododdziałów, mogłoby mieć kluczowe znaczenie w pierwszych godzinach konfliktu. Ponieważ wówczas nieprzyjaciel będzie używał najnowszego uzbrojenia, żeby jak najszybciej zniszczyć jak najwięcej naszych wojsk zgodnie z doktryną szoku i przerażania.

To bardzo ważny temat, jeszcze nie raz będziemy o nim pisać.

Krakauer (obserwatorpolityczny.pl >>>

Zdjęcie: R.Ch. ( XXV MSPO)

Czytany 2016 razy

Overall Rating (0)

0 out of 5 stars
Dodaj komentarz

Biorą udział w konwersacji

  • BOB

    Łooooo rany, kiedy kupimy coś nowego??? Rosyjskiego sprzętu nie pozbędziemy się przez następne 20 lat ....

  • Czuwaj

    Doskonałą i realistyczna ocena, właśnie tak powinniśmy zrobić jak pisze autor tekstu. Pozdrawiam

  • ret

    ...enta modernizacja tego złomu jest jak wrzucanie łopatą pieniędzy w błoto, no ale cóż tam przecież to nie są pieniądze tych co decydują to można walić w błoto na zmarnowanie.

  • QWAK

    NO A MOŻE WŁASNY SPRZĘT BO TO JAKOŚ PACHNIE TAK JAK PRODUCENTÓW HDD .............LEVEL WYŻEJ I JAK ZA NOWY ................TEN TO JUŻ 08/15 ................NIE MODERNIZOWAĆ OD POCZĄTKU NOWY NA NASZEJ LICENCJI...............CHYBA ŻE BRAK ODWAGI.......... ZARAZ BĘDZIEMY PRODUKOWAĆ RT-17 BO POMODERNIZACJI