reklama
czwartek, 08 luty 2018 07:02

8.II. Mobbing i molestowanie w wojsku  - problem marginalny? 

Napisane przez R.Ch.
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Wczoraj za zamkniętymi drzwiami  sejmowa Komisja Obrony Narodowej debatowała nad ujawnionymi przez portal Onet.pl przypadkami  molestowania seksualnego i mobbingu w Żandarmerii Wojskowej.

Powodem utajnionego posiedzenia miała być ochrona danych osobowych oraz fakt, że prokuratury prowadzą postępowania w kilku sprawach ujawnionych przez Onet.

Z nieoficjalnych wypowiedzi posłów wynikało, że zarówno MON jak i Żandarmeria Wojskowa nie bardzo zdają sobie sprawę z powagi sytuacji.  Posłowie nie usłyszeli jakie efektywne procedury zapobiegające mobbingu i molestowaniu zostały wdrożone.  Za to zapewniono, ze wojsko dostrzega potrzebę zmian przepisów. Szkoda, że tak póżno

Oficjalnie problem seksualnego napastowania w naszym wojsku nie istnieje. Tymczasem u sojuszników podobne przypadki idą w tysiące.

Według Departamentu Obrony,  jedna na trzy kobiety służące w armii USA zaznaje molestowania. Co piąta kobieta służąca w Iraku bądź Afganistanie przeżyła seksualną napaść. Nie lepiej jest w armii brytyjskiej, w której co dziesiątym  żołnierzem jest kobieta. W ubiegłym roku opublikowano szokujące dane z ankiety przeprowadzonej wśród  siedem tysięcy kobiet służących w brytyjskiej armii, czyli prawie 70 proc. wszystkich pań w mundurach. 

Blisko połowa z nich przyznała, że „w armii istnieje poważny problem molestowania seksualnego”. Większość ankietowanych stwierdziła także, że nawet kiedy padły ofiarą podobnego nadużycia lub były świadkiem takiej sytuacji, nie informowały o niej przełożonych – w obawie o swoją karierę. Co więcej, jedna na dziesięć badanych kobiet przyznaje, że została zaatakowana w „szczególnie dotkliwy sposób”, ale tylko 3 proc. z nich zgłosiło napaść przełożonym. Na ogół kobiety nie chcą metek donosicieli i kogoś, kto robi problemy. 

Ostatnie znane publicznie badania przeprowadzone w polskiej armii pochodzą z 2009 r. To wtedy na zlecenie ówczesnego szefa MON,  Wojskowe Biuro Badań Społecznych przeprowadziło wśród ok. 140 pań w mundurach  anonimowe badania ankietowe. Wykazały one, że  ponad 30 proc. kobiet żołnierzy spotkała się w polskim wojsku z mobbingiem (12 proc. pań zetknęło się z tym zjawiskiem osobiście  a 21,5 proc. było świadkami takich zachowań przełożonych). Z kolei 6 proc. ankietowanych przyznało, że doświadczyły molestowania seksualnego, a kolejnych 12,6 proc. spotkało się z molestowaniem w wojsku. Żołnierki najczęściej mają do czynienia z podtekstami seksualnymi, propozycjami całowania się, rozbierania i przytulania. Prawie co dziesiąta osoba, która wypełniła ankietę uznała, że  polskie wojsko nie jest przygotowane do służby kobiet organizacyjnie i kulturowo. 

Od tego czasu wiele się zmieniło organizacyjne, ale mentalnie w relacjach męsko-damskich poprawa jest niewielka. Pomimo wielu działań edukacyjnych (m.in. wydawanie broszur i biuletynów oraz szkoleń) podejmowanych przez poszczególne służby mundurowe, zwłaszcza w wojsku za czasów przewodnictwa w Radzie ds. Kobiet w Siłach Zbrojnych RP  kmdr Bożeny Szubińskiej oraz w Służbie Więziennej. 

Warto przypomnieć, że  prawie dwa lata temu Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do szefów wszystkich służb mundurowych z prośbą o informację na temat działań podejmowanych przez nich w celu przeciwdziałania zjawisku mobbingu i dyskryminacji, w tym molestowania seksualnego w relacjach służbowych.

Celem  tego działania była analiza i ocena, w jaki sposób służby mundurowe instytucjonalnie przeciwdziałają dyskryminacji. W szczególności chodzi o sprawdzenie, czy mężczyźni i kobiety w mundurze  są chronieni przed dyskryminacją bezpośrednią, np. za względu na płeć, w tym przed molestowaniem seksualnym. To grupy zawodowe, w których mamy do czynienia z jednej strony z małą liczbą kobiet, z drugiej - z dużym stopniem zhierarchizowania.  Dlatego  - Jak wyjaśniała na stronie rpo.go.pl  dr  Sylwia Spurek, zastępczyni RPO ds. równego traktowania -  konieczne są precyzyjne i konkretne procedury, które zapewniają niezbędną ochronę przed dyskryminacją.

Dobrze, że przynajmniej Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich dostrzega ten problem, a także niektórzy posłowie. Ale  jak należy sądzić po opisanych przez Onet przypadkach, niewiele w tej sprawie zrobiono. Brakuje bowiem precyzyjnych przepisów i jasno ustalonych granic, po przekroczeniu których wkracza prokurator, bo  mamy do czynienia z mobbingiem  i napastowaniem seksualnym R.Ch. 

 

Czytany 2581 razy

Overall Rating (0)

0 out of 5 stars
Dodaj komentarz

Biorą udział w konwersacji

  • Stokrotka

    Prawda jest taka, że żołnierze uprawiają sex z żołnierzami. Można by książkę napisać jak przełożony kochał się z podwładnym na misjach. Molestowanie, to nie problem w WP. Problemem jest to, że przyjmuję się do wojska słabych kandydatów na żołnierzy. Samice są słabe i nie chcą dźwigać zasobników, nie chcą maszerować, nie chcą taktyki, szkoleń , itp. Widzą to d-cy kompanii i nic tym nie robią, ponieważ d-ca jednostki nie chcę podjąć odpowiednich kroków aby "słaby żołnierz" mógł się wyszkolić i dorównać do reszty żołnierzy.
    Utworzyć koszary tylko dla kobiet np. w Suwałkach i molestowanie zniknie.

  • janko

    Słaby Żołnierz???

  • wsx

    Bardzo dobry pomysł zrobić jednostki składające się z samych kobiet i problem molestowania zniknie z dnia na dzień no chyba że same siebie będą molestować.

  • Rolo

    Także zgadzam się z opinią , aby powstały formacje złożone tylko z kobiet. Uważam, że dowodzenie kobiet, z powodu ich ciągłych zmian nastrojów ,wywołanych ruchem hormonalnym jest czasami wręcz nie do wytrzymania.

  • Ja

    baba w wojsku to NIEPOROZUMIENIE !

  • Iwo

    Prawda, kobieta w wojsku jest nie potrzebna. Wszystko.za nia trzeba robic ,na strzelanie nie chca jezdzic sluzby z facetami , ciekawe jak się odbywaja??? A prowokuja żołnierzy a potem biedne: molestowanie!!! Wycofac.je jak najszybciej bo tylko zamet sieja ....

  • Radiotechnik

    Baby to nieporozumienie. WYCOFAĆ WSZYSTKIE KOBIETY Z WOJSKA