reklama
poniedziałek, 12 marzec 2018 07:33

12. III. Czy w tym roku doczekamy się w wojsku kobiety – generała?

Napisane przez Wolin
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W zeszłym tygodniu  odbyło się w Pałacu Prezydenckim spotkanie  pierwszej Damy  Agaty Kornhauser-Duda z ok. 250 kobietami z 18 formacji i służb mundurowych. Pani Prezydentowa wyraziła przekonanie, że w niedługim czasie kobieta   dostanie nominację generalską w siłach zbrojnych. I to będzie Pani w służbie czynnej. Do  tej pory, były to kobiety  zasłużone, ale jednak w stanie spoczynku takie jak:  bryg. bryg. Maria Wittek i gen. bryg. Elżbieta Zawacka, obie  odznaczone Orderem Wojennym Virtuti Militari,  zasłużone podczas II wojny światowej i  awansowane w 1991 r. oraz w 2006 r., czyli  długo po jej zakończeniu. 

Na razie jedyną kobietą w czynnej służbie mundurowej w stopniu nadinspektora jest  Helena Michalak, zastępcą komendanta głównego policji. Ale z informacji uzyskanych przez portal z MSWiA wynika, że pań służących w Policji jest ponad 15,8 tysięcy, w tym siedemset  służy na stanowiskach kierowniczych.  Tymczasem w porównywalnym liczebnie wojsku kobiet  - żołnierzy zawodowych jest trzykrotnie mniej. Tylko  474 pań - wg stanu w końca 2017 r. - zajmowało stanowisko związane z dowodzeniem, w tym zaledwie  osiemdziesiąt było dowódcami  kompanii a etatów majorowskich  można policzyć na palcach  jednej ręki. Co prawda kobiet w stopniu pułkownika  jest kilkanaście - niektóre w ostatnim okresie bardzo szybko awansowały,  ale pełnią służbę związaną głównie z obsługą prawo-medyczną  resortu obrony. Gdyby tylko zastosować  kryteria przyjmowane przy awansach generalskich, przynajmniej z 1 marca, czyli być na stanowisku co najmniej dowódcy brygady lub  umocowany wysoko w strukturach Sztabu Generalnego WP, to szans  dużych nie ma. Ale w tym przypadku liczy się także wola polityczna, a takowa ostatnio się pojawiła. 

Jeśli Pierwsza Dama, która bardzo rzadko wypowiada się publicznie  stwierdziła,  że na spódnicy wojskowej może pojawić się lampas generalski, to  taka sugestia  może mieć moc sprawczą znacznie większą niż wypowiedź niejednego ważnego  urzędnika. Może się to stać z okazji Święta Wojska Polskiego, ale  bardziej prawdopodobną datą  i mającą charakter  symboliczny  jest  11 Listopada. Wypada wtedy setna rocznica odzyskania przez Polskę  niepodległości i taka decyzja byłaby pozytywnie odebrana przez kobiety nie tylko w mundurach, co ma istotne znaczenie przed wyborami samorządowymi.   Ponadto ku takiemu terminowi skłania ocieplenie   relacji  pomiędzy szefem MON a  Panem  Prezydentem, w  gestii którego   jest zatwierdzanie lub  blokowanie kandydatów na najwyższe stanowiska  w siłach zbrojnych oraz  działania podejmowane w samym  resorcie obrony  narodowej dla wzmocnienie roli  organu przedstawicielskiego kobiet w siłach zbrojnych. 

W zeszłym tygodniu  szef MON  podpisał  dwie decyzje ( nr 18  i 19 ), które weszła w życie  od 8 marca .  Kluczową sprawą  jest fakt, że od czwartku przewodnicząca Rady  ds. Kobiet w  Wojsku Polskim podlega bezpośrednio  ministrowi obrony narodowej, co powinno znacznie ułatwić kontakt  w sytuacjach konfliktowych.   Do tej pory nadzór sprawował wiceminister obrony do spraw  społecznych.  I nie było to dobre rozwiązanie wobec opisywanych przez media  przykładów wykorzystywania służbowego i seksualnego  kobiet w armii i zamiatania problemów pod dywan. Dlatego w ocenie szefa MON konieczny  jest przegląd procedur w sytuacjach kryzysowych, gdy dochodzi do konfliktów na tle relacji interpersonalnych. I taka decyzja  została podjęta. Warto, by Rada zajęła się także  ułatwieniami w dostępie do pełnego szkolenia wojskowego, udogodnieniami w łączeniu służby z wychowaniem dzieci, a także kwestią tak zwanego „szklanego sufitu” przy awansach na najwyższe stanowiska dowódcze  i służbowe w armii. 

Podstawą  do przypuszczeń,  że awans  generalski  w tym roku dla kobiety  jest możliwy  jest  obecność  - jak ustalił portal defence24.pl - na studiach "generalskich" w Akademii Sztuki Wojennej jednej kobiety-oficer. Natomiast najpewniej nie ma kobiet, które ukończyły podobne kursy na uczelniach zagranicznych lub są w trakcie takich studiów.    Nie jest to  warunek otrzymania nominacji generalskiej, jak doświadczyło wielu oficerów, ale  omijanie  podyplomowych studiów polityki obronnej  lub  kończenie tych studiów w trybie skróconym lub zaocznym  za poprzedniego ministra obrony było bardzo krytykowane  przez  doświadczonych generalatów rezerwy lub w stanie spoczynku. Faktem jest, że jednym z kryteriów  wyznaczenia na stanowisko służbowe od stopnia etatowego generała brygady lub kontradmirała wymaganego  w ustawie pragmatycznej  jest ukończenie podyplomowych studiów polityki obronnej.  

Najtrudniejszą sprawą  jest  przekonanie  kadry zawodowej, że ewentualna nominacja  generalska dla kobiety żołnierza nie będzie wynikała z koniecznego w takiej sytuacji zaufania  zwierzchnika sił zbrojnych oraz szefa MON, ale także z umiejętności  i profesjonalizmu kandydatki. Należy uważnie obserwować jakie będą kolejne decyzje personalne ministra obrony. 

Wolin 

Zdjęcie: Grzegorz Jakubowski ( KPRP)

Czytany 2288 razy

Overall Rating (0)

0 out of 5 stars
Dodaj komentarz

Biorą udział w konwersacji

  • Obiektywny

    Pytanie : jedyne jakie w tej chwili można postawić - Po co ?

  • Mariusz

    A czy któraś zasługuje na taki stopień???Żenujące jest to w jaki sposób próbujemy być poprawnie pod każdym względem. We mnie budzi to tylko niesmak.

  • PODOFICER

    Widzę że próbujemy na siłę wprowadzać parytety .

  • Sgt

    A może tak awansować bylą paniä rzecznik.

  • Remek

    Musi jeszcze kilka latek upłynąć, gdyż te po "normalnych" szkołach dochodzą dopiero do stopni mjr/ppłk
    Nie ma jeszcze Pani dowodzacej batalionem a tu o lampasach generalskich piszą i dowodzeniu brygada.

  • Zbig

    kobieta generał, żałosne, a czy którakolwiek na to zasłużyła, ile lat służby mają kobietu służące "w linii" ?? na stanowisku dowódczym ??? BRAK jakiegokolwiek systemu wyznaczania na wyższe stanowiska służbowe co jest związane z mianowaniem na wyższy stopień, jest mnóstwo przypadków żołnierzy służących w instytucjach (dowództwach RSZ), gdzie są wysokie etaty, i bardzo szybko awansują, nawet do stopnia płk, przy stosunkowo nie wielkim stażu, w porównaniu do żołnierzy służących w JW (instytucjach) niższego szczebla. NIESTETY, aż się prosi aby został PRZYWRÓCONY "LICZNIK", nie było by tego co mamy obecnie, przynajmniej to dałoby jakąś sprawiedliwość. To się musi w końcu odbić czkawką, gdy zaczną dowodzić (kierować) pułkownicy, którzy nie doświadczyli tego co "na dole".

  • KLANY ?

    Czy w wojsku doczekamy się zatrudniania rodzin wojskowych , począwszy od dzieci , skończywszy na małżonkach itp .itd . ? Do kiedy to będzie trwało ? :) O to jest pytanie . :p

  • Pierdoły .

    "Czy w tym roku doczekamy się w wojsku kobiety – generała? " a to faktycznie, ważne .