reklama
czwartek, 12 kwiecień 2018 06:14

12.IV. Straż Ochrony Kolei – formacja o stuletniej tradycji

Napisane przez Ry
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W 2018 roku Straż Ochrony Kolei obchodzi swoje stulecie. Formacja została powołana 18 listopada 1918 roku przez Marszałka Józefa Piłsudzkiego, który po odzyskaniu przez Polskę niepodległości szczególną uwagę przywiązywał do kwestii bezpieczeństwa na obszarze kolejowym. Obecnie formacja mundurowa czeka  na uchwalenie ustawy o SOK. 

Straż Ochrony Kolei zatrudnia obecnie ponad 3 tysiące funkcjonariuszy i funkcjonuje w ramach struktur narodowego zarządcy infrastruktury kolejowej. W ostatnich dziesięciu latach – jak podkreśla Marcin Żywiołek, rzecznik prasowy SOK – nastąpił dynamiczny rozwój tej formacji. Było to możliwe dzięki m.in. nowoczesnemu  wyposażeniu funkcjonariuszy w środki najnowszej generacji, zmianie umundurowania, modernizacji sieci teleinformatycznej oraz wymianie floty samochodowej na nowoczesne, specjalistyczne pojazdy.

Mobilne  Centra Monitoringu 

W codziennej służbie funkcjonariuszy SOK wspierają nowoczesne rozwiązania technologiczne. W celu zminimalizowania zagrożeń w porze nocnej formacja korzysta z lornetek termowizyjnych, noktowizorów i foto-pułapek. Szczególnym wsparciem dla działań operacyjnych są Mobilne Centra Monitoringu – specjalistyczne samochody służbowe, wykorzystywane do monitorowania obszaru kolejowego. Inwestycja w MCM-y znacznie poprawia bezpieczeństwo na obszarze kolejowym.

Gwarancją bezpieczeństwa są dobrze wyszkoleni funkcjonariusze SOK, znajdujący się w szeregach formacji, co  przyczyniło się m.in. do profesjonalnego zabezpieczenia Światowych Dni Młodzieży i szczytu NATO – powiedział Komendant Główny SOK Józef Hałyk, autor wielu publikacji na temat bezpieczeństwa publicznego i wewnętrznego, a także inicjator programów profilaktycznych i prewencyjnych na obszarach kolejowych.

Patrole SOK wyposażone są także w zróżnicowane rodzaje broni palnej, paralizatory oraz specjalnie przeszkolone, patrolowo–obronne psy służbowe. Te ostatnie szkolone są przez profesjonalnych trenerów we własnym ośrodku SOK. Efektywną mobilność zapewniają nowoczesne samochody terenowe, dzięki którym funkcjonariusze mogą szybko poruszać się po specyficznym terenie kolejowym.

Budowanie pozytywnego  wizerunku w społeczeństwie

Rozwój służby odbywa się poprzez ciągłe szkolenia i doskonalenie zawodowe, podnoszące kwalifikacje funkcjonariuszy SOK. Szczególną rolę w tym zakresie odgrywa Ośrodek Szkolenia Zawodowego SOK w Zbąszyniu z filią w Przemyślu.

– Dynamiczny rozwój służby opiera się także na wdrożeniu nowoczesnych systemów informatycznych, m.in. geo-lokalizacji patroli pieszych i zmotoryzowanych, wewnętrznych aplikacji służby dyżurnej oraz innych aplikacji wspomagających realizację ustawowych zadań. Informatyzacja obejmuje wszystkie jednostki wykonawcze służby na terenie całego kraju – dodaje Józef Hałyk.

Równocześnie z podnoszeniem poziomu wyposażenia technicznego służby, podwyższany jest standard warunków lokalowych i socjalno-sanitarnych w siedzibach jednostek SOK. Niebagatelne znaczenie ma też nowe umundurowanie, które jest jakościowo dostosowane do wymogów pełnienia służby oraz stanowi znak rozpoznawczy formacji i buduje pozytywny wizerunek funkcjonariusza SOK w społeczeństwie.

Bardzo duże znaczenie mają wprowadzone w ostatnim czasie zmiany organizacyjne w SOK. Dostosowały one obszar działania Komend Regionalnych do podziału administracyjnego kraju. W praktyce oznacza to, że wojewoda lub marszałek województwa w sytuacji zagrożenia współpracować będzie z jednym komendantem regionalnym, co ułatwia skoordynowanie działań.

SOK ma przekształcić się w Straż  Kolejową

Innowacyjne rozwiązania i zmiany organizacyjne  przyczyniły się do spadku liczby przestępstw i wykroczeń popełnianych na obszarze kolejowym. Starania te dostrzeżone zostały w raporcie poświęconym bezpieczeństwu na kolei, przedstawionym przez Najwyższą Izbę Kontroli.

Przed formacją poważne zmiany. W 2016 r. przygotowano projekt ustawy, która ma kompleksowo uregulować sytuację SOK. Nowa ustawa ma zmienić SOK w Straż Kolejową (taką nazwę nosiła 100 lat temu), przy nadaniu służbie uprawnień podobnych do policyjnych. SOK miałby wejść w struktury MSWiA. Ma mieć prawo do działania na obszarze kolejowym, w pociągach i innych pojazdach kolejowych. Jest to rozwiązanie analogiczne do rozwiązania przyjętego w ustawie o transporcie kolejowym. Niewykluczone, że w wyniku ustaleń ostatniego raportu NIK prace nad tą ustawą ruszą z miejsca. 

Istotną zmianą ma być powierzenie jej funkcjonariuszom ochrony dworców kolejowych, w miejsce wynajmowanych obecnie firm ochroniarskich. W tej chwili SOK, jako struktura PKP PLK, odpowiada bowiem za ochronę mienia zarządcy infrastruktury, a nie PKP SA, do której należą dworce. Mimo to funkcjonariusze służby są wzywani na dworce w przypadku przestępstw i wykroczeń. Ry

Zdjęcie: SOK

Czytany 3087 razy

Overall Rating (1)

1 out of 5 stars
Dodaj komentarz

Biorą udział w konwersacji

  • lubuszanin

    Serdeczne życzenia dla... nielicznych porządnych z tej formacji. Nie łatwa to służba. Niestety nie mam dobrego zdania o większości z tych Pań i panów. Dotyczy się to i szefów jak i zwykłych funkcjonariuszy. Zazwyczaj przy interwencjach - prostacki formalizm i wulgarna obycie. O kulturze języka czy szacunku dla innych nie wspomnę. A podobno formacja ma służyć min. bezpieczeństwu podróżujących. Ale bezpieczna podróż to też kultura, szacunek i pomoc pracowników.

  • czujnyh

    Doposażył bym tę formację w kilka nowoczesnych pociągów pancernych, przewożących pojazdy na platformach, z systemem łatwego ich opuszczania - obok toru.

    Oraz w drony i inne inteligentne zabawki, żeby mogli brać aktywny udział w wojnie.

  • Jasd

    Bzdura. Formacja nie potrzeba. Uważam że należy w miejsce SOK otworzyc komisariaty kolejowe policji jak to było kiedyś. W chwili obecnej służba ta niedoinwestowana, obszary za jakie są odpowiedzialne poszczególne posterunki są tak rozległe że nie da sie ich upilnowac a co dopiero patrole na dworcach.

  • Zenon

    Miejsce Straży Ochrony Kolei jest w MSWIA to gwarant bezpieczeństwa dla podróżnych

  • Podróżni

    Bezpieczeństwo podróżnych jest najważniejsze na tym nie można oszczędzać pamiętacie Madryt oby u nas się to powtórzyło

  • Emeryt

    Na całym świecie służby są silne jedyne wyjście to wszystkie służby w MSWIA

  • Trwoga

    Jak Trwoga to do Boga gdzie jest Policja gdzie SM gdzie Straż Kolejowa

  • Kamil

    Rated 1 out of 5 stars

    Straż ochrony kolei jest niepotrzebna! Raz, że nie spełnia swojej funkcji- no bo niby jak funkcjonariusze w bardzo podeszłym wieku mieliby sprostać dajmy na to pijanemu karczkowi w pociągu? Niektórzy funkcjonariusze sok nie są w stanie chodzić na wyznaczone im szlaki, nie mówiąc o podjęciu interwencji, niektórzy nie są nawet w stanie wypisać mandatu bo na bloczku mandatowym jest za drobny druk. Dwa, że przeciętny sokista (pomijając duże miasta jak Warszawa, Kraków, Poznań etc.) Nie ma co ze sobą zrobić przez 12 godzin służby, funkcjonariusze są wysylani na piesze szlaki np. trzy kilometry w jedną stronę i spowrotem wzdłuż torów i mają na to powiedzmy 4 godziny, w tym czasie nie mogą nigdzie usiąść, wejść ani nic podobnego mają chodzić i tak 12 godzin, przecież to marnowanie czasu i pieniędzy. Trzecia sprawa że sokisci nie mają możliwości załatwiania spraw samodzielnie, jedyne co mogą zrobić to wypisać mandat ( o ile klient ma dowód, bo jak nie to można tylko pouczyć bo sok nie ma swojej bazy danych i sprawdzenie danych osoby bez dowodu graniczy z cudem). Kiedy sytuacja wymaga czegoś poza wypisaniem mandatu sokista i tak musi wezwać policję, do wszystkiego, czasem nawet do sprawdzenia danych - przecież to kpina. Mało tego, ciekawe są też nocne służby sokistow którzy mają w teorii 12 godzin chodzić po szlakach czy sterczeć gdzieś na terenie kolejowym- to niewykonalne, przeciętny sokista ktory nie jest nadgorliwcem przesypia sobie spokojnie połowę służby za co płaci mu de facto państwo. Gwarantuję, ze wszystkie zadania sokistow jest w stanie wykonać policja- o wiele taniej i efektywniej. Nie wspomnę już o niektórych komendach i inspektorach- może ciężko w to uwierzyć ale w tej firmie zdąża się, że na stołkach zasiadają osoby leczone psychiatrycznie, czy nie potrafiące poprawnie napisać dwóch zdań- nie znające gramatyki i znaków interpunkcyjnych, co jest podstawą nauczania już w podstawówce. Komendanci bez studiów oraz z zerową elokwencją i brakiem pojęcia o kierowaniu ludźmi to standard... Niestety taka jest prawda o soku, żadne MSWiA tylko likwidacja tej śmiesznej instytucji

  • Karol

    Poznań, Poland

    Sranie w banie dobrze wyszkoleni Januszem z wielkimi brzuchami
    Powinni ten twór rozwiązać