reklama
niedziela, 05 sierpień 2018 05:49

5.VIII. Fenomen zła dopalaczy ma wymiar społeczny, kulturowy i prawny

Napisane przez Krakauer
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Fenomen zła dopalaczy ma wymiar społeczny, kulturowy i prawny. Nie da się zrozumieć, jak to jest możliwe, że w społeczeństwie tak ciężko doświadczonym przez legalne używki, coś tak niesłychanie szkodliwego i po prostu będącego samym złem – zrobiło tak szybko, tak wielką karierę!

Dopalacze to w uproszczeniu różne substancje chemiczne, których skład stale się zmienia, jednak zawsze ma działanie odurzające. Ze względu na różnorodny skład chemiczny nie ma czegoś takiego jak jeden rodzaj dopalaczy. Właśnie dlatego jest z nimi tak trudno walczyć za pomocą legislacji, ponieważ trudno było zdefiniować zakazane substancje wchodzące w ich skład. Producenci ciągle używali nowych kombinacji, a prawodawca nie nadążał za aktualizowaniem listy substancji zakazanych. Niektóre z nich nie są samodzielnie szkodliwe, ale w różnej kombinacji wraz z innymi mogą być śmiertelne. Wiele razy lekarze opowiadają, że byli bezradni, ponieważ właśnie z analizy krwi pacjenta wynikło im, że mają do czynienia z sytuacją działania kilku substancji w takim stężeniu, jakiego nie podaje się nawet w wyspecjalizowanych badaniach w programach lekowych! To wielki problem dla naszego lecznictwa, ponieważ lekarze są wystawiani na próby wiedzy i zdolności działania w kierunku eksperymentalnego detoksu, gdyż dopiero na żywym pacjencie przekonują się z czym mają do czynienia. To musi być przerażające i należy się na to przygotować, może potrzebujemy więcej pieniędzy dla Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych – specjalnego wyposażenia? Ciężko powiedzieć, bo mówimy o sytuacjach, których nie da się przewidzieć nawet na zasadzie przedawkowania standardowych leków, co samo w sobie jest zawsze wyzwaniem dla lekarzy. Dopalacze są nieprzewidywalne, ponieważ mieszaniny różnych substancji działają we sposób nieznany, to jeden wielki eksperyment na żywym organizmie.

W ostatnich dniach mieliśmy do czynienia ze zgonem kilku osób, które zażyły te substancje. Mówimy o ciężkich zatruciach, w których najbardziej zagrożona jest wątroba, układ nerwowy, w ogóle mózg, może ulec porażeniu wzrok – skutki uboczne są szokujące, wręcz nie do opisania.

Nie da się zrozumieć powodów, dla których ktoś sięga po takie zło jakim są dopalacze. To swoisty fenomen społeczny i kulturowy, że to zło zostało tak skutecznie rozpropagowane wśród młodzieży w skali całego kraju. Fenomenem prawnym jest to, że przez długi okres czasu, te substancje jako artykułu kolekcjonerskie można było legalnie kupić w normalnie i legalnie funkcjonujących sklepach. To w samej swojej istocie jest coś niesamowitego, po prostu niemożliwego do pojęcia i zrozumienia, przecież wszyscy jesteśmy ludźmi rozsądnymi, jednak jako Wspólnota państwowa przez tyle lat akceptowaliśmy fakt, że nawet nasze dzieci mogą kupić substancje, którymi mogą się po prostu zabić lub uczynić kalekami na resztę życia.

Czy naprawdę musiało to tyle czasu trwać, żeby państwo wzięło za mordę zwyrodnialców sprzedających to zło na naszych ulicach lub o zgrozo przez Internet? Żyjemy w kraju, gdzie ludzie dostawali wyroki za przywiezienie oleju z pewnych konopi z Czech! Równolegle jednak państwo przez lata tolerowało sytuację, w której można było legalnie kupić środki pozwalające na śmierć chemiczną wątroby u zdrowego, młodego mężczyzny po jednym użyciu?

W tej chwili już jest lepiej, pan Prezydent podpisał ustawę, dopalacze to zło i te sprawy będą ścigane tak jak powinny być od lat. Jednakże trzeba zadać pytanie – jak to było możliwe, że takie proste działanie właśnie było niemożliwe przez tak długi czas? Przecież nie jesteśmy dziećmi i nie uwierzymy w to, że to biznes wymyślony przez kilku młodych zdesperowanych ludzi z blokowisk! Oczywiście bajka o tym, że w Polsce nie ma zorganizowanej przestępczości nadal jest powszechnie lansowana przez głównych zainteresowanych, fakty są jednak faktami.

Skala dostępności dopalaczy pokazuje, że mamy do czynienia ze strukturą doskonale wydajną, rozszczepialną i niesłychanie zdolną do dostosowania się do otaczających warunków. Ktoś na tym zarobił olbrzymie pieniądze, znane są takie przypadki – naświetlone przez media, jednakże to wszystko, to tylko pojedyncze osoby. Zresztą w dominującej części, doszły one do pieniędzy legalnie, proszę pamiętać że przestępstwo trzeba udowodnić.

Przydałaby się specjalna sejmowa komisja śledcza, do zbadania tego fenomenu. Ponieważ mówimy tutaj o sytuacji, w której nasze państwo nie potrafiło obronić społeczeństwa przed złem. Proszę sobie przypomnieć jaki skandal był z innym uzależnieniem – hazardowym. Na szczęście to się względnie udało opanować, jednak nasze osiedla i małe miejscowości są pełne miejsc, których istotą jest wytracanie pieniędzy przez ludzi, oczywiście z jakąś szansą na wygraną. Jednakże akurat przykłady: hazardu i używek pokazują, że państwo powinno mieć w tych zakresach monopol bezwzględny, a dopuszczenie przedsiębiorców do obrotu musi być koncesjonowane, wiązać się z wymogami i zawsze kosztować. Proszę pamiętać, że w ostateczności za leczenie wszelkich uzależnień płacimy wszyscy.

Byłoby rozsądne, gdyby do wszystkich produktów, które uzależniają lub w inny sposób mogą oddziaływać na zdrowie użytkujących je ludzi, doliczać specjalną opłatę przekazywaną wprost dla NFZ na finansowanie leczenia specjalnego. Mniej więcej tak jest z leczeniem alkoholizmu, czy narkomanii w klasycznym wydaniu.

Społeczeństwo samo nie uwolni się od zła jakim jest w nadmiarze tytoń, alkohol, czy cukier. O narkotykach nie ma nawet co wspominać, aczkolwiek można zrozumieć ludzi, którzy domagają się legalizacji niektórych z nich dla celów medycznych. Można się do tego przychylić pod nadzorem lekarza. Jednakże nie można się zgodzić na taką sytuację, jakieś właśnie doświadczyliśmy z dopalaczami. To zło musi być powstrzymane, a będzie to bardzo trudne.

Być może kluczem jest profilaktyka? Edukacja? Przekonywanie ludzi, zwłaszcza młodych o tym, jak niesłychanie szkodliwym złem są dopalacze? Może właśnie ten aspekt zawiódł? Przecież to nie jest normalne, że zdrowy młody człowiek, który w praktyce ma dostępny alkohol, papierosy i inne legalne używki, sięga po coś tak niesłychanie szkodliwego jak wysublimowane środki chemiczne o niemożliwym do zdefiniowania działaniu?

Źródła tego obłędu muszą mieć swoje korzenie społeczne i środowiskowe. Subkultury młodzieżowe są podatne na różne mody i nowości, jednak jak do tej chwili wszystkie pokolenia unikały samo destrukcji.

Proszę się zastanowić, czy spożylibyście państwo substancję, której skład jest nieznany, co więcej której producent jest najczęściej niemożliwy do ustalenia, a do tego wszystkiego wiecie, że ryzykujecie np. śmiercią wątroby lub porażeniem wzroku? Co trzeba mieć w głowie, żeby takie ryzyko podejmować? Kim trzeba być, żeby takie ryzyko proponować?

Dopalacze to zło, muszą być wyeliminowane, tak żeby ludzie nie popełniali błędów, które mogą mieć wpływ na ich całe życie, a nawet ich tego życia pozbawić. Każdy ma prawo do błędu, rolą państwa jest nas od tego izolować. Nasze społeczeństwo wystarczająco cierpi od legalnych używek, hazardu i używek nielegalnych, dopalacze nie są nam do niczego potrzebne. One niczego nie wnoszą i do niczego się nie przydają, powinny być zakazane na sam obrót tym złem powinien być bezwzględnie ścigany.

Ponieważ ustawa, którą podpisał pan Prezydent dopiero wejdzie w życie za dwa tygodnie, to jeszcze przez ten okres czasu ten cały syf będzie legalny. Należy się spodziewać, że te substancje będą masowo sprzedawane, a klienci mogą chcieć kupić je na zapas. Oczywiście ceny wzrosną, proporcjonalnie do ryzyka i niedostępności. To interesujące, że zrobiono to w taki sposób, bo tak naprawdę trzeba pamiętać, że tutaj decydowała cena. Może jest za tym jakiś zamysł? Dopalacze były tańsze od klasycznych narkotyków i były legalne. Jak się ukształtuje rynek tych używek w nowych realiach, to wielka niewiadoma. Miejmy nadzieję, że rządzący realizują jakąś strategię walki z tym zjawiskiem, która z istoty natury tych procesów, mysi uwzględniać oddziaływanie na sferę realną poprzez działania formalne oraz poprzez zaniechania i działania osób, które w tej sferze funkcjonują. Wiadomo, że prawo nie może działać wstecz, państwo nie może być jednak bezbronne, jak jego obywatele się trują.

Prawdopodobnym wyjaśnieniem tego fenomenu zła jakim są dopalacze są pieniądze, ponieważ jak nie wiadomo o co chodzi, to prawie zawsze są za tym pieniądze…

Krakauer ( obserwatorpolityczny.pl) >>>

 

 

Czytany 564 razy

Overall Rating (1)

5 out of 5 stars
Dodaj komentarz

Biorą udział w konwersacji

  • adam

    Jak mnie osobiscie takie glupie artykuły denerwuja szlak mnie trafia panstwo to zbiór tworzacych je ludzi ktorzy ze swoim zyciem moga robic co im sie podoba. Jesli ktos ma ochote to gowno brac niech bierze co mnie obchodzi debilizm innych ludzi. Im wiecej bedzie tych zakazów tym wiecej ludzi bedzie sie buntowac i je lamac. Owszem profilaktyka i informowanie ok ale nie zatrzymacie chetnych zawsze ktos sie znajdzie i nie tylko mlodzi ludzie. Jakie dodatkowe skladki chlopie czemu mam dawac na kretynow ktorzy sami sie truja????

  • Właśnie, że tak

    Do ADAMA m.in.: To w takim razie nie walczmy z alkoholem, nie mówmy że zły itp. a ludzie i tak chlają ( nie piją ale właśnie chlają)..Piją przed jazdą samochodem, piją na plażach niby wypoczywając, piją w klubach, dyskotekach, na prywatkach w domu.Piją wszędzie.A dopalacze i narkotyki biorą przede wszystkim młodzi ludzie i ich trzeba przed tym gównem chronić, alarmować.A tych którzy to rozprowadzają i zarabiają krocie wsadzać na długie lata.

  • Huyek

    Rated 5 out of 5 stars

    Do Adam, trzeba być osobą pozbawioną wrażliwości żeby publicznie wyrażać takie poglądy. Chciałbyś żeby Twoje dziecko ćpało to gówno ponieważ jakiś cwany sk....n by mu to wcisnął, mówiąc spróbuj bo to jest cool? Nie wiesz ile jest takich przypadków? W tym ile jest tego w wojsku! Dlatego w pełni się zgadzam z artykułem to gówno trzeba zwalczać a sk....ów, którzy to sprzedają ludziom eliminować. żadnej litości dla tych ludzi. Żadnej.

  • Adam

    Do HUYEK : wrażliwosci piszesz a może po prostu tak najprościej na świecie państwo powinno nam jeszcze pupę wycierać ponieważ podążając takim tokiem rozumowania NIKT juz nie potrafi sam rozróżnić co jest dla niego dobre a co złe. PS gdyby moje dziecko to brało miał bym pretensje do siebie ( ze za mało tłumaczylem ) i przede wszystkim do niego że NIE myśli