reklama
środa, 08 sierpień 2018 05:38

8.VIII Kiedy wojsko wróci na cywilne strzelnice?

Napisane przez R.Ch.
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W czerwcu Sztab Generalny  WP wydał decyzję zakazującą żołnierzom korzystania ze strzelnic  cywilnych.  Takie działanie wydaje się niezrozumiałe w sytuacji, gdy niespełna połowa garnizonów  dysponuje  takimi obiektami, tworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej  i zapowiadanych przez rząd  planów budowy  i współfinansowania  przez MON strzelnic w każdym powiecie.  SG WP zamierza kontrolować strzelnice cywilne, tylko nie wiadomo na jakiej podstawie prawnej. 

W   sprawie prowadzenia treningów strzeleckich przez żołnierzy na strzelnicach innych niż garnizonowe pojawiła się  interpelacja nr 23463 do szefa MON dwóch posłanek PiS (Anny Schmidt-Rodziewicz i Anny  Marii Siarkowskiej).  Pierwsza z nich była nawet  matką chrzestną strzelnicy w Maleniskach na Podkarpaciu, wybudowanej jako  pilotażowy obiekt w ramach programu „strzelnica w każdym powiecie”. Jego inicjatorem był Michał Dworczyk, były sekretarz stanu w MON a obecne szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.  Obiekt o długości 400 m kosztował prawie 2 mln zł, z tego 1,75 mln powiat jarosławski otrzymał z resortu obrony. Z tej strzelnicy miały korzystać  m.in. Wojska  Obrony Terytorialnej. 

NIK wytyka MON braki w infrastrukturze 

W tej sytuacji  - jak piszą posłanki -  niezrozumiałe  były  przesłanki  wydania przez Sztab  Generalny WP  negatywnej  opinii  prawnej. Wskazywała ona na brak możliwości wykorzystywania strzelnic cywilnych w szkoleniu jednostek Wojska Polskiego, pomimo, że do tej pory żołnierze, w tym również z jednostek specjalnych  szkolili się na tych obiektach. Zamiast poszukiwać alternatywnych rozwiązań, wprowadza się zakaz,  który może znacznie pogorszyć stan szkolenia strzeleckiego polskiego wojska, nawet wobec stanu opisanego w informacji NIK z listopada 2017 r.  Wtedy inspektorzy Izby przy okazji  badania gospodarowania mieniem w  jednostkach wojskowych stwierdzili także braki w infrastrukturze niezbędnej do szkolenia żołnierzy. W  ponad połowie garnizonów, w których zlokalizowane były jednostki podległe Dowództwu Generalnemu Rodzaju Sił Zbrojnych (dotyczyło to 10 z 12 jednostek wojskowych objętych bezpośrednią kontrolą), nie było czynnych strzelnic garnizonowych umożliwiających przeprowadzenie szkolenia. Żołnierze żeby ćwiczyć strzelanie musieli jeździć do innych jednostek, co wiązało się z dodatkowymi kosztami (paliwo, czas dojazdu). Jak podkreśla NIK, dla strzelnic tunelowych, które nie zostały rozbudowane bądź przebudowane po 1996 roku, a nadal funkcjonują, nie określono wymogów technicznych i warunków bezpieczeństwa ich użytkowania. Z ustaleń kontroli wynika, że kontrolowanym jednostkom brakowało także: wieży spadochronowej, strzelnicy dla czołgów, magazynu środków bojowych oraz kancelarii kryptograficznej.

Problem nie tylko ze szkoleniem żołnierzy WOT

W ocenie posłanek, taka  sytuacja może prowadzić do osłabienia zdolności szkoleniowych,  zwłaszcza Wojsk Obrony Terytorialnej. Szkolą się one w trybie weekendowym, tryb ten zaś wymaga wysoce efektywnego wykorzystania czasu szkoleniowego. Przy brakach wojskowej infrastruktury szkoleniowej żołnierze WOT będą tracić cenny czas szkoleniowy na transport do oddalonych strzelnic garnizonowych, zamiast realizować szkolenie bliżej miejsca zamieszkania. Brak zdolności wykorzystania strzelnic cywilnych będzie zatem prowadził do:

  • • bezproduktywnego tracenia czasu szkoleniowego na transport do i z oddalonych strzelnic,
  • • zwiększonych nakładów finansowych na zabezpieczenie transportowe do i z oddalonych strzelnic całych pododdziałów wojskowych.

Skoro cywil może, to czemu nie żołnierz?

Ponadto strzelnice cywilne w dużej mierze pozwalają na wykorzystanie broni bojowej, typowej dla wojska, w tym karabinków AKM, Beryl, MSBS, karabinów wyborowych czy broni krótkiej – pistoletów i pistoletów maszynowych. Strzelnice cywilne umożliwiają prowadzenie strzelań z wielu typów broni strzeleckiej, znajdujących się na wyposażeniu wojska, nie wszystkich typów, ale większości z nich. Dlatego też do tej pory nie miało to znaczenia, czy szkolona osoba na strzelnicy cywilnej jest cywilem, policjantem czy żołnierzem, gdyż zakres użycia broni był identyczny, niezależnie od rodzaju użytkownika. Skoro bowiem cywil może powodzeniem strzelać z kbk Beryl na takiej strzelnicy, to w czym tkwi problem, by żołnierz mógł wykorzystywać taką infrastrukturę? Na pewno nie są to parametry broni czy amunicji.

W interpelacji do MON posłanki wskazują, iż strzelnice cywilne mogą wymagać certyfikacji lub audytu, wykonywanego przez organa podległe  wojsku. Audyty te wykraczałyby jednak dalece poza normalne tryby uzyskiwania pozwoleń na działalność strzelnic cywilnych, zatem wykonywane byłyby w nieznanym dotychczas „trybie specjalnym”. Podkreślają, że rozporządzenie MON z 4 października 2001 roku (wraz aktami zmieniającymi) w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać strzelnice garnizonowe oraz ich sytuowanie, dotyczy wyłącznie strzelnic wojskowych. Budowa strzelnic policyjnych, jak i cywilnych nie podlega tych przepisom.  W związku z tym pojawia się pytanie, co MON lub Sztab Generalny WP zamierza audytować i certyfikować w przypadku strzelnic cywilnych i na podstawie jakich przepisów prawnych ma tego dokonać, ponieważ na pewno nie mogą być to rozporządzenia MON, którym budowa strzelnic cywilnych nie podlega. Kosztami takich audytów i certyfikacji nie można obarczać cywilnych właścicieli strzelnic, gdyż oni nie podlegają wymogom wojskowych strzelnic, zatem nie mają obowiązku dostosowywać własnych obiektów i badać ich zgodnie z normami wojskowymi, które wydają się najsurowsze w całym NATO.

Pytania do MON

Nie są  to jedyne pytania skierowane do  resortu obrony narodowej. Pozostałe to:

  • • Dlaczego w latach minionych, w których użytkowano strzelnice cywilne przez jednostki wojskowe Wojska Polskiego, nie było negatywnej opinii SG WP wobec takiego wykorzystania obiektów cywilnych do procesu szkolenia Sił Zbrojnych RP? Co się zmieniło w sensie formalnoprawnym, że taka negatywna opinia powstała obecnie?
  • • Czy Sztab Generalny WP lub inny organ WP lub MON dokonały przeglądu programów strzelań z broni strzeleckiej celem wskazania, które ze strzelań są możliwe do przeprowadzenia na strzelnicach cywilnych, a które wymagają strzelnic garnizonowych? Czy taki przegląd jest poparty założeniami technicznymi zdolności wykonania strzelań czy samą tylko interpretacją prawną rozporządzenia MON?
  • • Czy MON zamierza dopuścić jednostki wojskowe do wykonywania strzelań na cywilnych strzelnicach w zakresie możliwym technicznie do wykonania na takich obiektach?
  • • Czy MON planuje stworzenie założeń dla funkcjonowania strzelnic cywilno-wojskowych z podziałem kosztów funkcjonowania pomiędzy właścicielem cywilnym (do wymagań cywilnych) i MON (do wymagań woskowych)?
  • • Czy w opinii Ministerstwa Obrony Narodowej istnieje zagrożenie dla dalszej realizacji i finansowania projektu „Strzelnica w powiecie”?

MON powinien odpowiedzieć na pytania posłanek PiS w ciągu 21 dni, czyli  do końca poprzedniego miesiąca. Na stronie Sejmu odpowiedzi nie było. Z ustaleń „Rp” wynika, że  w lipcu br.  doszło do rozmów na ten temat pomiędzy przedstawicielami Dowództwa WOT i Sztabu Generalnego WP.  W rezultacie , rozpoczynają się  kontrole cywilnych strzelnic, na których mają się szkolić żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Nie wiadomo tylko na jakich zasadach,  bo jak słusznie zauważono w interpelacji, nie ma podstaw prawnych do  tej kontroli R.Ch. 

Zdjęcie: kpt. Krzysztof Baran (CSŁiI)

Czytany 2885 razy Ostatnio zmieniany środa, 08 sierpień 2018 06:00

Overall Rating (0)

0 out of 5 stars
Dodaj komentarz

Biorą udział w konwersacji

  • Pit

    Taa. Bezpieczeństwo najważniejsze. Niestety tu poszło o bezpieczeństwo własnej d..py wydającego zakaz.

  • wrrrrrr

    Polikwidowali strzelnice i teraz wożą żołnierzy po 300 km żeby mogli sobie 5 razy wystrzelić lub rzucić jednym granatem ale co tam stan nas jak będzie trzeba to i po 3000 tys. km będą wozić na pace. Nóż w kieszeni się otwiera.

  • bob

    Od lat pogłębjający się problem armii. Ogromne koszty do obsługi wyjazdów po czasami 100 km na strzelnice, samochody, sanitarka, ludzie i paliwo a o zmarnowanym czasie nie mówiąc. Armia zawodowa i coraz więcej problemów. Infrastruktura tylko mocno okrojona i sprzedana. A w garnizonach dalej brak hal sportowych, basenów, miejsc odnowy biologicznej czym wy chcecie zachęcić młodych do służby ???

  • Lewan

    Tylko wariant Szwajcarski nadaje się dla Wojska Polskiego w obecnym stanie armii.