reklama
czwartek, 13 wrzesień 2018 18:14

14.IX. Musimy zwiększyć wysiłek obronny

Napisane przez Krakauer
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

 Musimy zwiększyć wysiłek obronny, ponieważ zmieniają się uwarunkowania naszego otoczenia. Dodatkowo zmieniają się uwarunkowania globalne, które wcześniej, niż później będą oddziaływały na naszą ekonomię i w konsekwencji na nasze bezpieczeństwo.

Obecny poziom obronności naszego kraju jest poniżej naszego potencjału i bardzo dużo mniejszy od potrzeb wynikających z możliwych do wyobrażenia zagrożeń. W wymiarze ludzkim potrzebujemy 300000 armii zawodowej. Uzbrojenia wykorzystującego w pełni przysługujące nam limity, a na pewno więcej czołgów. Marynarka wojenna i lotnictwo, to dwa komponenty, które trzeba odbudować. Artyleria musi być w ciągłej trosce wszystkich wydatków. Obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa, to konieczność, a nawet więcej, to jest po prostu niezbędny element uzbrojenia.

Można w zasadzie bez ograniczeń wymieniać listę niezbędnych elementów i działań w zakresie uzbrojenia naszej armii. Potrzeby są olbrzymie, w tym w zakresie zaniedbań w modernizacji posiadanego sprzętu. Jak również i koniecznego doposażenia pododdziałów. Śmigłowców nie ma chociaż je obiecywano, sam pan Minister Obrony Narodowej obiecywał. Dlaczego jednak nie jesteśmy w stanie kupić porządnego granatnika przeciwpancernego? Dlaczego wojsko nie ma porządnych kamizelek kuloodpornych? Dlaczego pojazdy nie mają odpowiedniego maskowania? W końcu dlaczego termowizja nie jest czymś podstawowym w naszym wojsku? Stosunkowo niewielkim kosztem można znacznie podnieść zdolności naszej armii do rozpoznania i prowadzenia walki w nocy i trudnych warunkach atmosferycznych. Dlaczego każdy Żołnierz z jednostek bojowych (i kierowca) nie ma na wyposażeniu osobistego termowizora odpowiedniego do jego potrzeb?

2-2,5 proc. PKB nakładów na obronność to mało. Pamiętajmy, że w tej kwocie są emerytury mundurowe. Obrona Cywilna nie istnieje. Obrona Terytorialna kanibalizuje wojska operacyjne. Nie mamy rezerw państwowych pozwalających na prowadzenie wojny. Cała nasza doktryna obronna opiera się na założeniu trwałości sojuszów zachodnich, których ze względu na postawę Niemiec nie możemy być już pewni. W ogóle raczej nie ma chętnych na wojowanie. Proszę się zastanowić kto by stanął w naszej obronie? Zarazem jakie musiałby pokonać wewnętrzne siły, żeby móc przekonać swoje społeczeństwo do konieczności prowadzenia wojny.

Właśnie dlatego potrzebujemy trzech elementów zwiększających nasze możliwości w zakresie obrony. Po pierwsze niezbędny jest plan mobilizacyjny całego państwa. To było w PRL, to było w II RP. Dlaczego teraz nie da się tego opracować? Jeżeli swój plan mobilizacyjny (ściślej plany) miała Polska fornali i służących, Polska Ludowa robotników i chłopów, to IV RP pracowników firm outsourcingowych także jest w stanie. Gdyby w systemie centralnego planowania były arkusze kalkulacyjne, to ten by działał do dzisiaj.

Po drugie konieczne jest szkolenie wojskowe i z zakresu Obrony Cywilnej całego społeczeństwa. Jego elementem musi być upowszechnienie dostępu do broni i wiedzy z zakresu pierwszej pomocy przedmedycznej na masową skalę. W tym broni typowo wojskowej dla zorganizowanych struktur Obrony Terytorialnej. Polacy muszą mieć prawo wyboru.

Po trzecie i będziemy to powtarzać w nieskończoność – nasz kraj musi posiadać broń masowego rażenia i skuteczne środki jej przenoszenia. Jest to KONIECZNY warunek dla przetrwania w tej części świata.

Powyższe postulaty oznaczają duże wydatki i zmiany polityczne, na tyle istotne, że potrzebny byłby konsensus narodowy. Ponieważ wszyscy musielibyśmy zdecydować się na wyrzeczenia. Proszę się zastanowić dlaczego to jest niemożliwe…

Krytycy niech wskażą alternatywę! Uwzględniając doświadczenia historyczne, realia polityczne i ekonomię. Nasz problem polega na tym, że nasi przeciwnicy będą mieli korzyść wówczas jak znikniemy i nikt nawet nie piśnie. W realiach europejskich Monachium jest zawsze możliwe, to klasyczny wynik działań dyplomatycznych, a jeżeli ktoś myśli, że nie ma tajnej dyplomacji to jest szkodliwy dla życia publicznego. Korzyścią tą jest likwidacja zagrożenia strategicznego, które moglibyśmy stanowić gdyby pewne mocarstwo chciało nas dozbroić i utrzymać swoje gwarancję dla naszego bezpieczeństwa. Dlatego w razie zmiany paradygmatu bezpieczeństwa regionalnego czeka nas reset. Prawdopodobnie wedle scenariusza wojny domowej z zewnętrzną interwencją (pokojową i stabilizacyjną).

Realnie potrzebujemy nowej organizacji państwa umożliwiającej militaryzację społeczeństwa i znaczny wzrost potencjału sił zbrojnych. Mobilizacyjne jest stać nas na wystawienie do 4 mln ludzi pod bronią. Warto z tego potencjału skorzystać. Powtórzmy – nie mamy alternatywy. Kompradorskie elity są gotowe czmychnąć jak tylko poczują niebezpieczeństwo, a my zostaniemy, tak jak w 1939 roku zostali nasi przodkowie. Historia nie może się powtórzyć.

Krakauer ( obserwatorpolityczny.pl) >>>

 

Czytany 1586 razy

Overall Rating (0)

0 out of 5 stars
Dodaj komentarz

Biorą udział w konwersacji

  • Chłodne oko

    Po pierwsze to dzisiejsze społeczeństwo musiało by sie zastanowić czy jest w ogóle czego bronić. Pracy za 1600 zł 12 h dziennie ? 35 letniego kredytu ? Wiecznie kopiącej nas w 4 litery biurokracji ze strony chociażby ZUS czy US ? Nawet wśród żołnierzy są osoby, które potrafią otwarcie powiedzieć, że w razie W biorą manatki i dzida z rodziną. A ilu jest takich żołnierzy co myśli tak samo, ale tego nie powie ? A ilu cywili nie bierze pod uwagę w ogóle walki, tylko ewakuację ze wszelką cenę ? Na te pytania lepiej nie odpowiadać :)

  • Nasi żołnierze

    Gdzie i czego nie dotknąć w naszej armii wymaga radykalnej poprawy, zmiany i ulepszenia. Dobre reformy kontynuować, bez względu na zmianę opcji politycznych. Doświadczenia nabiera się z biegiem lat pracy i służby. Liczne poligony, strzelania i wyciągnięte wnioski przekazane władzy rządzącej dobrze wykorzystane mogą udoskonalić naszą piękną armię. Przecież wszystkim na tym zależy, aby Polakom żyło się bezpiecznie w ich własnym państwie. W końcu to ciężka praca Polaków i płacone podatki finansują naszą piękną armię, więc dobrze wykorzystajmy te pieniążki.

  • Dokładnie TAK

    ' Po trzecie i będziemy to powtarzać w nieskończoność – nasz kraj musi posiadać broń masowego rażenia i skuteczne środki jej przenoszenia. Jest to KONIECZNY warunek dla przetrwania w tej części świata ' PRAWDA . Jest to jedyny sposób na odstraszanie ewentualnego , znanego , przeciwnika przy taki położeniu geopolitycznym . Amen .

  • Krak

    W polskim społeczeństwie tkwi przekonanie (mit) od czasów zaborów, po okupację i komune zakaz posiadania broni z powodu jej użycia przeciwko państwu.To samo dzieje się i w armii, po co uzbrajać armię skoro nie ma wojny bo panuje ogólno społeczne przekonanie że na wojnie to wszyscy stracą,zwycięzcy i pokonani. Tak ; urabia ;się powoli słabe ekonomicznie państwa. Tylko w obecnym planach agresji nie są niszczone struktury organizacyjne państwa i jego infrastruktura (gdzie to jest możliwe )ale ludzie zarządzający nimi,a reszta w miarę możliwości nie zmienia się.Stopniowe propagowanie pacyfizmu i uzależnienie energetyczne i ekonomiczne jest groźne bo niewidoczne dla społeczeństwa które można prowadzić jak niewidomego.

  • AWOL

    Proponuję zapoznać się z raportem gen. Modelskiego i wyciągnąć wnioski. Naprawdę warto.

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/11/gen-izydor-modelski-wojskowe-przyczyny-kleski-wrzesniowej-1939-r-czesc-i-1/
    Tak przy okazji, czy chciałbyś umierać za Tośka w patriotycznym uniesieniu?

  • hmm

    Musimy zwiększyć wysiłek obronny ? słyszę to już blisko 30 lat ale nie widzę by po za tymi pustymi deklaracjami kolejnych ekip politycznych cokolwiek radykalnie się zmieniło. Ja już nie doczekam na pewno efektów tych wysiłków i obawiam się że moi następcy także.

  • Szwejko

    Żeby Polska była silna i bezpieczna musi się uzbroić w Cierpliwość jest to najlepsza i najpewniejsza broń na którą stać tak że wszyscy będą zadowoleni