reklama
czwartek, 11 październik 2018 05:46

11. X Drodzy pracujący emeryci wojskowi, czyli MON ma problem z odprawami

Napisane przez R.Ch.
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Minister Obrony Narodowej wystąpił za pośrednictwem prezesa Prokuratorii Generalnej RP do Sądu Najwyższego o jednolitą interpretację przepisów dotyczących odpraw emerytalnych dla byłych żołnierzy, zatrudnionych w resorcie obrony  – poinformował  w odpowiedzi na interpelację poselską  Wojciech Skurkiewicz, sekretarz stanu w MON. Sprawa jest poważna i może kosztować  budżet MON sporo pieniędzy, bo pracujących emerytów w jednostkach wojskowych  jest  ponad 8 tysięcy.

Z interpelacją (nr 23061)  do MON  w połowie  czerwca br.  zwróciła się  Joanna Schmidt (Koło Poselskie Liberalno-Społeczni). Podstawą  do interwencji były spotkania z emerytami wojskowymi  podczas dyżurów poselskich.  Podjęli oni pracę jako pracownicy wojska na zasadach Kodeksu pracy i następnie zrezygnowali z etatu, zwykle w instytucji lub jednostce wojskowej. Zgodnie z art. 92 par. 1, 2 Kodeksu pracy pracownikowi z chwilą ustania stosunku pracy i przejścia na emeryturę przysługuje odprawa emerytalna. Nie liczy się to co żołnierz dostaje po odejściu z wojska, co też się popularnie nazywa odprawą. Wysokość tej należności  jest uzależniona od liczby przepracowanych lat.

Jak zwraca uwagę posłanka, organy wojskowe nie wykonują tego przepisu, odmawiając wypłaty odpraw, mimo że postępowania sądowe są w tej sprawie jednoznaczne i potwierdzają przysługiwanie takiej odprawy. Co zaskakujące, znając to orzecznictwo, organy wojskowe w dalszym ciągu wypłacają odprawy jedynie na podstawie uzyskania przez emerytowanego pracownika rozstrzygnięcia sądowego. W efekcie wielu emerytów rezygnuje z poniżającej w ich odczuciu procedury dochodzenia swoich praw przed sądem, nawet kosztem utraty dość znacznych świadczeń.

W tej sytuacji posłanka zwróciła się  do szefa MON  o odpowiedź na trzy poniższe  pytania: 

  • • Dlaczego resort obrony narodowej przyjął tak niechlubną praktykę wobec swoich byłych pracowników, decydując się na wypłatę odpraw jedynie na podstawie uzyskanych wyroków sądowych?
  • • Czy ministerstwo (jego organy) stać na opłacanie niekorzystnie rozstrzygniętych wyroków rozpraw sądowych w sprawie przyznania odprawy? Jakiego rzędu były to kwoty w 2017 i 2018 roku?
  • • Czy MON planuje podjęcie działań, które umożliwią sprawniejsze uzyskiwanie odpraw dla swoich byłych pracowników, czy raczej stoi na stanowisku, że te odprawy im się po prostu nie należą?

Z informacji udzielonej we wrześniu br. przez wiceministra Wojciecha Skurkiewicza wynika, że problematyka wypłat odpraw emerytalnych dla byłych żołnierzy, w aspekcie wydawanych orzeczeń sądowych, ma charakter prawny i dotyczy zasad wykładni ( ….).  Mając na uwadze przeciwstawne orzeczenia Sądu Najwyższego w powyższej sprawie, opisany przypadek można zakwalifikować jako przykład „rozbieżności w wykładni prawa w orzecznictwie Sądu Najwyższego”.

Wojciech Skurkiewicz ujawnił, że szef MON  wystąpił do prezesa Prokuratorii Generalnej RP o zwrócenie się w tej sprawie do Prezesa Sądu Najwyższego, aby - w celu zapewnienia jednolitości w orzecznictwie – „przedstawił wniosek o rozstrzygnięcie przedmiotowego zagadnienia prawnego przez Sąd Najwyższy”. Jednocześnie poinformował, że  kierownictwo resortu obrony narodowej „dokłada wszelkich starań, aby zapewnić pracownikom jak najlepsze warunki pracy, w tym w zakresie przysługujących świadczeń” Nie podał jakiego rzędu kwoty zostały wypłacone w 2017 i 2018 roku po orzeczeniach sądowych  „upierdliwych”  emerytów wojskowych i pracowników wojska. Wielu rezygnuje z pozwów, bowiem nie pozwala im na to honor, chociaż – jak ujawnia  Gazeta Prawna  w artykule  „Odprawa za odejście z wojska to nie odprawa emerytalna”,  ich szanse na wygraną są niemal stuprocentowe. A chodzi o kwoty kilkanaście, a niekiedy i kilkadziesiąt tysięcy zł.  

Sprawą odpraw emerytalnych dla byłych wojskowych, którzy po zakończeniu służby przeszli na etaty cywilne zazwyczaj w swoich macierzystych jednostkach  zajmował się już Sąd Najwyższy. DGP ujawnił, że w wyroku z 9 grudnia 2015 r. (sygn. akt I PK 1/15) przyznał skarżącemu żołnierzowi rację.  Problem polega na tym, że wyrok został wydany tylko w konkretnej, indywidualnej sprawie.  W ocenie MON brak jest podstaw, aby uznać, że rozstrzygnięcie sądu w indywidualnej sprawie automatycznie wywołuje skutek we wszystkich podobnych.  Problem jest na tyle skomplikowany z prawnego punktu widzenia, że MON poprosił Prokuratorię Generalną o wystąpienie do Sądu Najwyższego o jednolitą interpretację przepisów. 

Z dotychczasowego orzecznictwa sądów wynika, że  odprawa przysługuje „od pracodawcy, u którego pracownik był zatrudniony w chwili przejścia na takie świadczenia. Co więcej, jest ona świadczeniem powszechnym, ustawowo zagwarantowanym przez Kodeks pracy. Zdaniem sądów – nie ma przeszkód, aby emerytowany wojskowy ubiegał się o odprawę, kończąc aktywność zawodową jako cywil. 

Z wcześniejszych informacji  przekazanych przez MON portalowi wynika, że emeryci i renciści wojskowi  stanowią ok. 17 proc. pracowników  wojska, czyli ok. ośmiu tysięcy.  Mogą oni po odejściu z pracy domagać się odprawy  sądownie, korzystając z usług prawnika lub poczekać na ostateczne orzeczenie Sądu Najwyższego.  To drugie rozwiązanie wydaje się  bardziej racjonalne i mniej stresujące.  R.Ch. 

 

Czytany 6085 razy

Overall Rating (0)

0 out of 5 stars
Dodaj komentarz

Biorą udział w konwersacji

Pokaż poprzednie komentarze
  • E14

    Zbigniew: Mam pytanie dotyczące decyzji szefa MON nr. 83 z 3 lipca w sprawie limitu awansowanego na 2018 r. Z okazji Święta Wojska Polskiego w mojej jednostce wojskowej, cześć żołnierzy została awansowana a część nie Moje pytanie jest następujące: czy dowódca miał prawo poróżnić żołnierzy, skoro wszyscy są wzorowymi żołnierzami i zgodnie z tą decyzją mogli być awansowani. Takie działanie nie motywuje na przyszłość a relacje budują niepotrzebne napięcia i niezadowolenie, Czujemy się zawiedzeni taką sytuacją bez słowa uzasadnienia przełożonego.

    Od redakcji: Decyzja Ministra Obrony Narodowej jest aktem bezwzględnie wiążącym i nie ma możliwości dowolnej interpretacji jej treści. Jeśli żołnierz spełniał wymogi w niej wskazane, powinien zostać mianowany na kolejny, wyższy stopień wojskowy - brak tu miejsca na uznaniowość dowódcy jednostki wojskowej. W takim przypadku zaistniały problem należałoby zgłosić przede wszystkim organom przedstawicielskim. Również jako portal bylibyśmy zainteresowani podjęciem danego tematu. Myk.

  • JJJ

    Problem dotyczy tych byłych żołnierzy zawodowych, którzy po przejściu na emeryturę wojskową dorabiają sobie jako pracownicy, a następnie rezygnują z pracy. Skoro, jak mówi przepis, odprawa emerytalna przysługuje pracownikowi, którego stosunek pracy ustał w związku z przejściem na emeryturę, to pracownikowi-emerytowi wojskowemu taka odprawa nie należy się, bo nie można uznać, że jego stosunek pracy ustał w związku z przejściem na emeryturę. Na emeryturę taka osoba przeszła wcześniej, bezpośrednio po zwolnieniu z zawodowej służby wojskowej. Takie jest moje zdanie i nie rozumiem dylematów oraz sądowych rozbieżności w tym zakresie.

  • JJJ

    Odnośnie przedstawionego przez E14 i skomentowanego przez redakcję problemu: mianowanie w ramach limitu awansowego obligatoryjne czy uznaniowe?
    Moim zdaniem jednak uznaniowe, gdyż według art. 40-42 ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych, zmiana zaszeregowania do kolejnego wyższego stopnia może (a nie musi) nastąpić pod warunkiem, że żołnierz spełnia określone tymi przepisami warunki. Z kolei zgodnie z art. 42a minister określa limit awansowy, czyli dopuszczalną liczbę mianowań. Już trzeci rok minister ustala limit awansowy równy liczbie żołnierzy spełniających warunki do mianowania, czyli mówi: zezwalam na mianowanie każdego z tych żołnierzy. Ale to nie to samo co: nakazują mianować każdego z tych żołnierzy. Tak problem wygląda od strony prawnej.
    Fakt, że kiedyś, bodajże w 2016 roku, było jakieś zalecenie czy interpretacja, według której mianować należało wszystkich tych żołnierzy. Myślę, że taka też była i jest intencja kolejnych ministrów, za co im chwała, ale przecież sama intencja to raczej za mało.

  • magda

    JJJ chyba za bardzo uprościłeś ten wywód odnośnie odprawy emerytalnej bo orzecznictwo na dziś jest takie iż ta odprawa się należy.To nie są jakieś wymysły ale wyroki różnych sądów.Proponuję przeczytać wyrok Sądu Najwyższego z 9.12.2015 i tam wszystko jest w uzasadnieniu,generalnie rozwiane są wszystkie wątpliwości.Na ten temat jest również kilka wyroków sądów drugiej instancji które również wyjaśniają to przejście na emeryturę no i kilkadziesiąt wyroków sądów rejonowych.Sprawa jest na tyle ważna że może tak administrator by bardziej ją przybliżył. Ja również słyszałam o tym iż dużo takich spraw było w AMW więc może zapytać ile było wygranych dla emerytów wojskowych a ile dla AMW.

  • JJJ

    MAGDA, wyrażony w podanym przez Ciebie wyroku SN pogląd, że: „zmiana statusu pracownika-emeryta na status wyłącznie emeryta jest przejściem na emeryturę w rozumieniu art. 92-1 § 1 k.p.”, uważam za błędny. Mój wcześniejszy wywód nie tyle jest uproszczony – jak twierdzisz – co prosty. Bo po co komplikować rozumienie literalnie jasnego przepisu? Podtrzymuję więc swoje stanowisko, że odprawa emerytalna pracownikowi-emerytowi nie należy się, bo emeryt nie może przejść na emeryturę, nawet jeśli dodatkowo jest pracownikiem.
    Oczywiście z moją opinią można się nie zgadzać, zwłaszcza że „ugruntowany w orzecznictwie pogląd” jest odmienny, ale wydaje mi się, że to właśnie sądy niepotrzebnie uprawiają tu radosną twórczość, niejednolitą zresztą.
    A tak już czysto po ludzku życzę pracownikom-emerytom mundurowym, aby to moje rozumowanie okazało się błędne.

  • warszawiak

    MAGDA bzdury piszesz Były zołnierz zawodowy nie jest emerytem w rozumieniu Kodeksu Pracy Nigdy nie brał odprawy emerytalnej pracując i idąc jako pracownik cywilny na emeryturę A jak byly żołnierz pracuje w cywilnej instytucji i idzie na emeryturę to Odprawę dostaje To co żołnierzy dyskryminować Przecież były zołnierz zawodowy cały czas płaci ZUS a nic z tego nie ma

  • JJJ

    WARSZAWIAK, wydaje mi się, że pomyliłeś adresata swojej wypowiedzi. A tak w ogóle, to o co Ci właściwie chodzi?

  • Marek

    Byli żołnierze to pazerna grupa i w moim odczuciu wojsko popełniło błąd w momencie ich zatrudnienia jako pracowników cywilnych. Moim zdaniem dostali już raz odprawę emerytalną w momencie przejścia na emeryturę wojskową. Natomiast przechodząc na emeryturę jako pracownicy cywilni nie oznacza, że dostaną ją teraz od ZUSu. Oni tylko ponownie wrócą do wojskowego systemu emerytalnego, w którym kiedyś już byli. Bo nie można jednocześnie otrzymywać emerytury z dwóch systemów. Sędziowie wydający wyroki powinni najpierw zapoznać się z obowiązującym w Polsce prawem. Moim zdaniem

  • marekplus

    Marek jesteś niedouczony bo to nie ZUS wypłaca odprawę a pracodawca od którego odchodzi się na emeryturę.Co do wzięcia odprawy emerytalnej przez byłych żołnierzy to też jest błąd bo taką odprawę tylko w innej wysokości otrzymują wszyscy odchodzący z wojska czyli i tacy którzy nie dosłużyli do emerytury np.po 10 latach służby.

  • Marcin

    Średnie zarobki cywila w MON z 30-letnim stażem to 2000 zł netto. Rozumiem, że jest czego zazdrościć i mieć pretensję o zatrudnianiu byłych wojskowych. Młodzi walą drzwiami i oknami by dobrze zarobić jako cywil w wojsku he he.