reklama
poniedziałek, 13 listopad 2017 09:26

Spór o generałów jest niczym w porównaniu z zarządzaniem poprzez gotowce

Napisane przez Ry
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Przy okazji Święta Niepodległości i sporu prezydenta Andrzeja Dudy z ministrem obrony Antonim Macierewiczem o nominacje ucieka istota choroby, na którą cierpi wojsko. Nie jest nią bynajmniej walka o wpływy w siłach zbrojnych. Kluczowy problem nie dotyczy czystej polityki.

 Jest od lat wpisany w osobliwe pogranicze, na którym spotyka się świat wojska i polityki. Przypomniał o nim niedawno – z rozbrajającą szczerością – w rozmowie z DGP gen. Mirosław Różański. Gdy zapytaliśmy, czy cywile odpuścili sobie kontrolę nad armią, potwierdził, dodając, że generalicja dostarczała gotowce, a politycy je tylko zatwierdzali. – Wojskowi sami sobie projektowali rozwiązania. Politycy tylko formalnie sprawowali kontrolę. Nie chcieli się angażować – mówił Różański. Gdyby takie słowa padły w Wielkiej Brytanii, RFN, czy we Francji, wybuchłaby burza. O „formalnej kontroli” mówił przecież najważniejszy oficer, a nie cywil czy analityk z pasją czytający pisma militarne.

Okazuje się, że w państwie jest jak w korporacji, w której dyrektor delegowanie uprawnień rozumie poprzez przymykanie oka na meblowanie firmy przez co bardziej przebojowych menedżerów. Tymczasem to nie oni powinni decydować o kształcie przedsiębiorstwa i jego strategii.

Źródło: www.wojskonews.pl  >>>

http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1084454,milosz-i-parafianowicz-o-sporze-duda-i-macierewicz-o-nominacje-generalskie.html

 

Czytany 628 razy

Overall Rating (0)

0 out of 5 stars
Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy