reklama
środa, 06 grudzień 2017 20:48

Polityka prorodzinna Wojska Polskiego

Napisane przez Ry
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Nie ma żadnej tajemnicy, że w wojsku od dawna panuje rodzinny interes. Ostatnio pojawiają się artykuły o układach w wojsku. Jeżeli taki jest stan faktyczny, to znaczy, że armia jest przegniła do kości.

Od 2013 r. Dowództwo Nila obejmuje płk Mirosław Krupa, logistyk. Od razu w Nilu zmieniają się zasady. – Psuje się atmosfera, co odbija się na funkcjonowaniu jednostki. Dowódca niektórych faworyzuje, a innych zwalcza. Tworzą się koterie. Nie ma zaufania, czegoś, co powinno wyróżniać jednostki specjalne – mówi żołnierz Nila.

Płk Krupa wprowadza własną politykę kadrową. – Niektórzy odchodzili sami, jak ja. Inni byli do tego zmuszani – mówi były żołnierz jednostki.  Istotną rolę zaczynają odgrywać powiązania rodzinne. W Nilu, Dowództwie Sił Specjalnych i Rejonowej Bazie Logistycznej w Krakowie są zatrudniani krewni i znajomi ważnych oficerów. Lista jest długa. Jak ustalił Onet, aż kilkanaście żon, sióstr, córek byłych i obecnych żołnierzy pracuje w tych strukturach, w tym również najbliższa rodzina płk. Krupy, jego zastępcy i szefa sztabu (patrz: ramka poniżej).

Powiązania rodzinne w DKWS to fakt, zaczęło około 2 lat po przenosinach do Krakowa. Wystarczy popatrzeć ile wojskowych małżeństw służy w DKWS lub tzw. związków partnerskich (żeby nie podpadło lub nie stracić podwójnych należności, mają razem np. dwoje dzieci ale oficjalnie nie mają ze sobą nic wspólnego). Patologia. Oczywiście panie oficerki po zawarciu związku od razu awansowały. W większości tych par panowie są pułkownikami więc wyżej nie pójdą.

Źródło: www.wojskonews.pl  >>>

https://www.salon24.pl/u/dziennik-polityczny-com/827209,polityka-prorodzinna-wojska-polskiego

 

Czytany 547 razy

Overall Rating (0)

0 out of 5 stars
Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy