reklama
niedziela, 13 maj 2018 11:07

Paweł Lisicki: Zmierzch wielkiego Antoniego

Napisane przez Ry
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Antoni Macierewicz stał się ofiarą własnej radykalnej, zamachowej retoryki. Sam zapędził się w kozi róg. Gdyby mówił mniej i ostrożniej jego upadek nie byłby tak spektakularny.

O pozycji danego polityka świadczy również to, w jakich debatach bierze udział i na jakie tematy się wypowiada. Jeśli tak, to ostatniego okresu Antoni Macierewicz nie może uznać za udany. Kilka dni temu media zajmowały się propozycją byłego ministra, który uznał, że zamiast Pałacu Kultury w Warszawie powinna stanąć figura Matki Boskiej Hetmanki Polski. W środę do opinii publicznej przebiło się jego poparcie dla byłego współpracownika, Bartłomieja Misiewicza. W czwartek były minister obrony narodowej zajmował się dementowaniem informacji, jakoby wziął udział w wypadku samochodowym. Jak na byłego szefa MON to dość osobliwe tematy.

Najbardziej istotna, w sensie politycznym, jest sprawa Misiewicza. Jak wiadomo jego rolą w Polskiej Grupie Zbrojeniowej zajął się tygodnik "W Sieci", który twierdzi, że były współpracownik szefa MON miał uczestniczyć w nie do końca jasnych operacjach finansowych. Misiewicz nazwał tekst "W Sieci" paszkwilem i szkalowaniem.

Źródło: www.wojskonews.pl

https://opinie.wp.pl

 

Czytany 399 razy

Overall Rating (0)

0 out of 5 stars
Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy