reklama
środa, 16 maj 2018 19:50

Jeden strzelec kładzie trupem dwie drużyny komandosów. Żołnierze chcą wykasowania filmu z ćwiczeń

Napisane przez Ry
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Miał być profesjonalny "Helikopter w ogniu", a przez pomyłkę dowódców wyszła masakra jak w "Szeregowcu Ryanie". Na poligonie w Drawsku doszło do pomyłki w scenariuszu ćwiczeń. Jeden żołnierz z karabinem maszynowym zestrzelił śmigłowiec i zabił 24 kolegów.

- Kto to wymyślił, lądować tuż pod lufą karabinu maszynowego PK. Przecież widać, że dwie drużyny chłopaków poszłyby do piachu - mówi WP kawalerzysta z Tomaszowa. Dodaje, że wszystko działo się podczas idiotycznego pokazu dla VIP-ów Miało być głośno, dużo ognia z luf, a potem brawa. - MON czy dowództwo powinni to skasować z oficjalnego konta. Film nas ośmiesza. Podczas normalnych ćwiczeń nikt się tak nie popisuje - ocenia.

Nie tylko jego zdaniem umieszczony w serwisie Youtube.com film z tzw. combat kamery na ćwiczeniach Anakonda naraża na szwank profesjonalizm żołnierzy 25. Brygady Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim Choć od samego ćwiczenia minęło już kilka lat, wideo co chwila odżywa w Internecie i jest komentowane na forach miłośników broni i wojska. Pod względem szyderstw i ironicznych komentarzy ma szansę przebić inną kultową scenę - kłótnię o wgnieciony błotnik czołgu pt. "Kto kierowcą k... był? Andrzeju nie denerwuj się"

Źródło: www.wojskonews.pl 

https://wiadomosci.wp.pl

Czytany 982 razy

Overall Rating (0)

0 out of 5 stars
Dodaj komentarz

Biorą udział w konwersacji